29 stycznia 2011 roku na długo zapadnie w pamięci Ariela Borysiuka. Młody pomocnik, który przechodzi do niemieckiego 1.FC. Kaiserslautern, odbył w niedzielny poranek swój ostatni trening z kolegami z Legii Warszawa.
„Wojskowi” uzgodnili z Kaiserslautern warunki transferu Borysiuka już w sobotę, jednak do finalizacji transakcji potrzeba jeszcze pomyślnego przejścia badań medycznych przez samego zawodnika. Z tego powodu Borusiuk nie zagrał w meczu sparingowym z Dynamem Mińsk, jednak Maciej Skorża namówił go do tego by wziął udział w porannych zajęciach.
– Ty jeszcze nigdzie nie uciekaj. Pobiegasz z nami, pomożesz w grze na utrzymanie, a później będziesz miał wolne – namawiał Borysiuka, Maciej Skorża. Młody pomocnik pojawił się więc na rozbieganiu, a podczas gierki wewnętrznej wystąpił w specjalnej kamizelce „zawodnika neutralnego”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.