Po wywiadzie z Łukaszem
Teodorczykiem, który w piątek ukazał się na łamach
PilkaNozna.pl, na zawodnika Polonii Warszawa spadła fala krytyki.
Snajperowi „Czarnych Koszul” zarzucono, że jest zwolennikiem
symulowania, tymczasem główny zainteresowany wyjaśnił, że
kontekst jego wypowiedzi został źle odebrany.
Powodem zamieszania był poniższy
fragment wywiadu:
–
Sam na boisku prowokacji jednak nie unikasz, często próbując
wymusić faule. – Boiskowe cwaniactwo, czyli symulowanie
cechuje wielu napastników i nie uważam, aby było coś w tym
złego. Przy każdym kontakcie z piłką staram się przynieść
drużynie jak najwięcej korzyści, dlatego jeżeli jest okazja
wywalczyć rzut wolny lub rzut karny, to nie widzę powodów,
aby z niej nie skorzystać. Muszę jeszcze nad tym popracować, bo
nie zawsze mi się udaje, czego dowodem jest mecz z Lechem Poznań i
starcie z Luisem Henriquezem. Oglądałem to zdarzenie kilkukrotnie i
muszę przyznać, że miałem z siebie niezły ubaw. Cały wywiad z Łukaszem Teodorczykiem można przeczytaj TUTAJ!
Teodorczyk, który zapewnia, że nie jest zwolennikiem symulowania, podkreślił, iż
jego słowa zostały źle zinterpretowane. – Nie uważam, że
symulowanie to coś dobrego, bo przesadnie psuje obraz gry. Chodziło
o coś innego, a mianowicie o boiskowe cwaniactwo w tym sensie, żeby
z każdej akcji dać drużynie jak najwięcej. Mówiąc o
umiejętnym utrzymywaniu się przy piłce, które zmusi rywala
do faulu, nie miałem na myśli symulowania. Nie należę do
zawodników, którzy przy każdym kontakcie z obrońca
zaliczają boisko – wyjaśnił snajper Polonii.
Teo i jego koledzy w sobotę udadzą
się do Wrocławia, gdzie w niedzielę w meczu 7. kolejki T-Mobile
Ekstraklasy zmierzą się ze Śląskiem. Spotkanie rozpocznie się o
godzinie 17:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.