W środowym meczu Pucharu Króla, w którym Real Madryt pokonał trzecioligową Talaverę 3:2 i awansował tym samym do 1/8 finału, pierwszy raz w karierze opaskę kapitańską Królewskich założył Rodrygo. Po spotkaniu Brazylijczyk odniósł się do tego wydarzenia w swoich mediach społecznościowych.
Przyszłość Rodrygo w Realu Madryt od dłuższego czasu stoi pod znakiem zapytania. Latem wiele mówiło i pisało się na temat jego potencjalnego odejścia. W gronie zainteresowanych wymieniano wówczas kluby z Premier League, takie jak Arsenal, Liverpool czy Manchester City.
Ostatecznie Brazylijczyk został w Madrycie, ale trwającego sezonu nie może zaliczyć do udanych, choć ostatnio poprawił swoje notowania. Głównie za sprawą gola w przegranym starciu z rzeczonym City w fazie ligowej Ligi Mistrzów (1:2), dzięki któremu przerwał fatalną passę 32 występów z rzędu bez bramki.
Atakujący poszedł jednak o krok dalej i w ligowym pojedynku z Deportivo Alaves trafił do siatki na 2:1, zapewniając swojej drużynie trzy punkty. Z kolei w środowej konfrontacji Pucharu Króla z trzecioligową Talaverą (3:2), w której Real nie zaprezentował się najlepiej, Rodrygo miał okazję pierwszy raz w swojej karierze założyć opaskę kapitańską Królewskich.
– Wciąż spełniam marzenia w tej koszulce. Bycie kapitanem Realu Madryt dzisiejszego wieczoru było dla mnie zaszczytem – napisał 24-latek w swoich mediach społecznościowych. Być może ostatnie wydarzenia będą dla niego punktem zwrotnym i pozwolą mu odbudować swoją pozycję w ekipie z Santiago Bernabeu.
Rodrygo w bieżącej kampanii rozegrał 20 meczów na wszystkich frontach. Strzelił w nich 2 gole i zanotował 2 asysty. Jego aktualny kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 60 milionów euro. (JG)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.