Długa przygoda Semira Stilicia z Lechem Poznań dobiega już końca. Bośniakowi po sezonie wygasa umowa z klubem, ale jest już niemal pewne, że w obecnych rozgrywkach nie zobaczymy go już na boisku.
Dla Stilicia zabrakło miejsca w kadrze Kolejorza na niedzielny mecz ze Śląskiem Wrocław. Piłkarz został odesłany na trybuny, a jego koledzy poradzili sobie z wicemistrzami Polski wygrywając 2:0. Bośniaka tak bardzo rozsierdziła decyzja trenera Mariusza Rumaka, że wsiadł w samochód i opuści stadion.
Można się spodziewać, że Stilicia nie ominie kara i zostanie on na stałe odsunięty od pierwszej drużyny. W Poznaniu nikt nie zamierza promować piłkarza, który i tak po sezonie odejdzie bez kwoty odstępnego. Na jego następce w drużynie Kolejorza został namaszczony młody Szymon Drewniak.
Czy takie zachowanie władz Lecha jest w porządku? Czy nie lepiej pozwolić dograć Stiliciowi obecny sezon do końca i dać mu możliwość na godne pożegnania się z klubem, którego barwy reprezentował przez cztery lata?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.