– Strzeliłem gole kuriozum. Chyba najbrzydsze w karierze. Ale liczy się to, co w sieci – mówił gracz Ruchu Chorzów, Marek Zieńczuk po wygranej 4:1 z Koroną Kielce.
Zieńczuk w meczu z Koroną zdobył trzy bramki, czwarte trafienie dołożył Paweł Abbott. – Piłka sama szukała drogi do siatki – cieszył się autor hat-tricka. Mimo to bohater meczu miał trochę pretensji do sędziego. – Bo szastał kartkami. Mi też pokazał żółtą a że jest to moja czwarta żółta kartka, nie zagram w pierwszym wiosennym meczu. W sumie więc dobrze, że zakończyliśmy już rozgrywki, bo poza tym naciągnąłem sobie mięsień dwugłowy – tłumaczył zawodnik chorzowskiego Ruchu.
– Nikt na nas nie liczył, a my robimy swoje. Cichaczem usadowiliśmy się na czwartym miejscu i mam nadzieję, że nie powiedzieliśmy ostatniego słowa w tych rozgrywkach – podsumował pierwszą część sezonu Zieńczuk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.