To on miał wpływ na przyjście Alexandra-Arnolda do Realu? „Zawsze go namawiał”
Wychowanek Liverpoolu po sezonie opuści swój dom i przeniesie się do stolicy Hiszpanii, aby rozwiązać problem Realu na boku obrony. Ale kto tak naprawdę przyczynił się najmocniej do jego transferu?
Doniesienia medialne najprawdopodobniej w końcu się zakończyły. Trent Alexander-Arnold zostanie graczem Realu Madryt od lipca 2025 r. I choć wielu kibiców Liverpoolu mogło nie wierzyć do końca w to, że wychowanek opuści Anfield, teraz muszą pogodzić się ze zbliżającą się nową rzeczywistością.
Prawie dziewięć lat w pierwszej drużynie, dwa mistrzostwa Anglii, Liga Mistrzów, Puchar Anglii czy Klubowe Mistrzostwa Świata. To tylko kilka trofeów z bogatej gabloty reprezentanta Anglii. Teraz wyruszy do stolicy Hiszpanii, aby pomóc Królewskim w powrocie na szczyt europejskiego futbolu.
Przenosiny do Realu nie odbyły się dzięki innemu Anglikowi – Jude’owi Bellinghamowi. Były gracz BVB w prywatnych konwersacjach już dużo wcześniej namawiał bocznego obrońcę na transfer do Realu. Jak widać, Bellingham ma dar przekonywania.
🚨 Jude Bellingham has always spoken to Trent in private about how good life is at Madrid – the club & city, how he found a completely new love in football. @FabrizioRomano 🤍 pic.twitter.com/L8s7VIPknX
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.