To trener Legii powiedział po porażce z Piastem: „Wiedzieliśmy, czego się spodziewać”
Po kolejnym rozczarowującym występie warszawska Legia przegrywa kolejne spotkanie. Porażkę w meczu z Piastem skomentował Inaki Astiz.
Legia Warszawa przegrała 0:2 z ostatnim tabeli Piastem Gliwice, za sprawą czego zostanie w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy na dłużej. Po wyjazdowym spotkaniu na Śląsku głos zabrał tymczasowy trener Wojskowych, Inaki Astiz.
– Po pierwsze, chciałem przeprosić kibiców. Myślę, że ani oni, ani klub nie zasługują na tę sytuację, na tę grę, na te wyniki. Byliśmy zdeterminowani, aby przyjechać tutaj i punktować, wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Wiadomo, oglądaliśmy też ten środowy, pucharowy mecz Piasta z Lechem i wiedzieliśmy, że będzie trzeba zaadaptować się do boiska i udało nam się to. Wiedzieliśmy również, że o wyniku meczu zadecydują detale, być może stałe fragmenty gry. Myślę, że broniliśmy całkiem dobrze, ale w drugiej połowie, szczególnie w końcówce, te detale spowodowały, że wynik jest po stronie Piasta. Trzeba być skoncentrowanym do końca. To był rzut wolny, który spowodował, że straciliśmy pierwszą bramkę, potem ten karny. Jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy i jedyne, co mogę powiedzieć, to że praca, którą wykonujemy, nie przynosi wyników. Staramy się, aby w następnych meczach to zmienić, więc nic nowego w tym temacie nie powiem – podsumował spotkanie Hiszpan.
Legia zagra jeszcze trzy spotkania w 2025 roku. 11 grudnia Wojskowi zmierzą się na wyjeździe z Armeńskim Noah w ramach Ligi Konferencji Europy. Trzy dni później Legioniści ponownie zmierzą się z Piastem w Ekstraklasie, a 18 grudnia – na Łazienkowską przyjedzie gibraltarski Lincoln.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.