Przejdź do treści
To wielka przyjemność grać z Błaszczykowskim

Polska Ekstraklasa

To wielka przyjemność grać z Błaszczykowskim

Odchodząc z rosyjskiego Amkaru Perm miał tylko na chwilę zatrzymać się w Polsce, ale po sezonie spędzonym w Koronie przeniósł się do Rakowa. Dla drużyny Marka Papszuna zdobył 10 bramek w PKO Bank Polski Ekstraklasie i trafił do Wisły Kraków, gdzie jest chwalony i… krytykowany. Jesienią zaliczył drugi mecz w reprezentacji Kostaryki, więc odżyły marzenia o udziale w mundialu, który go ominął w 2018 roku.


Tak ci się spodobało w Polsce, że nie chcesz jej opuścić?
Świetnie się czuję w waszym kraju – mówi Brown Forbes. – Po Koronie i Rakowie zdecydowałem się na skorzystanie z propozycji Wisły, bardzo znanego i utytułowanego klubu. Trafiłem też do większego miasta od Kielc i Częstochowy, przypominającego mi Berlin, w którym spędziłem dużo czasu. Chciałbym spełnić oczekiwania sympatyków Wisły, w której właścicielem i piłkarzem jest Kuba Błaszczykowski. Kiedyś siedziałem na ławce rezerwowych w Hercie Berlin, a naszym rywalem była Borussia Dortmund, z nim w składzie. Kuba był idolem kibiców BVB i gwiazdą Bundesligi. Nie spodziewałem się, że kiedyś będę grał z nim w jednej drużynie. To wielka przyjemność.

Dostałeś w Wiśle mocne wsparcie od trenera?
Peter Hyballa okazał mi zaufanie i staram się za nie odwdzięczyć. Ten szkoleniowiec doskonale pasuje do filozofii Wisły Kraków, nastawionej na ofensywę i atrakcyjny futbol. Z mojej perspektywy wypadałoby zdobywać więcej bramek, wykorzystywać więcej okazji. Jestem dobrej myśli, a choć w tym roku skończę 30 lat wciąż się rozwijam. Jestem przekonany, że poprawię w końcu statystyki. Jesienią pojawiła się też dodatkowa motywacja w postaci występu w reprezentacji Kostaryki. W zasadzie zaliczyłem dwa mecze – oficjalny z Katarem i nieoficjalny z Krajem Basków.

Przez Gino Lettieriego, twojego trenera z Korony, straciłeś możliwość udziału w turnieju Gold Cup CONCACAF 2019?
Nie uważam tak. Znalazłem się przed dwoma laty w gronie obserwowanych przez sztab kadry Kostaryki. Wiedziałem, że jak będę strzelał gole to pojadę na Gold Cup CONCACAF, ale w końcówce sezonu wyglądałem kiepsko. Nie mam do nikogo żalu, także do trenera Lettieriego. Na współpracy z nim również skorzystałem, a dzięki temu też trafiłem do Rakowa, który nie ukrywał swoich poważnych planów.

Nie byłeś rozczarowany faktem, że musiałeś dość szybko opuścić Częstochowę?
Trochę tak, nie będę przeczył. Bardzo mi się podobało w Rakowie. Stworzono tam bardzo mocny zespół, a ja rozegrałem sporo dobrych meczów. Strzeliłem 10 goli w lidze i dwa w Pucharze Polski, uważam to za niezły bilans. Nie wiem jak oceniają to inni, ale piłkarskie życie toczy się dalej. Nie trafiłem źle i pragnę poprawić ten snajperski wynik w tym sezonie w Wiśle Kraków. Stać mnie na to na pewno.

Dobrze dogadywałeś się z Markiem Papszunem?
Oczywiście i też uważam go za świetnego fachowca. On żyje futbolem i dużo wymaga od podopiecznych. Peter Hyballa też nie zadowala się przeciętnością, a Wisła ma taką historię i tradycje, że w końcu wróci na należne jej miejsce. W tym sezonie mieliśmy trochę problemów, ale gra wygląda coraz lepiej. Zdarzają się też niewytłumaczalne wpadki. Z Piastem prowadziliśmy 3:0 i nie umiem pojąć, jak to się stało, że przegraliśmy 3:4. Trochę zabrakło koncentracji, trochę precyzji i boleśnie, bo na własnej skórze, przekonaliśmy się, że w futbolu wszystko jest możliwe.

Analizujesz swoje zmarnowane sytuacje?
Wypada tak robić. Zastanawiam się potem, dlaczego nie zachowałem się lepiej, co mogłem i powinienem uczynić inaczej. Oczywiście, wszystko łatwo się ocenia z boku lub po fakcie. Jeśli chodzi o wykorzystywanie okazji to największe rezerwy tkwią w sferze mentalnej. W niej cały czas dużo można poprawiać, korygować. Sam dużo od siebie wymagam.

Koledzy w Wiśle mają czasami pretensje do ciebie?
Nie okazują tego. W Wiśle jest znakomita atmosfera i to w drużynie, w której piłkarze posługują się różnymi językami. Kuba Błaszczykowski to lider, boss, a kilku starszych zawodników też ma sporo do powiedzenia i przekazania. Bardzo sympatyczną jednostką jest Rafał Boguski. Niedawno dowiedziałem się, że jest strzelcem najszybszego gola w historii reprezentacji Polski, a asystował mu sam Robert Lewandowski. To robi wrażenie, a uśmiechnięty każdego dnia Rafał ma doskonały wpływ na całą drużynę. W szatni słucha bez narzekania moich ulubionych latynoskich rytmów. „Bailando” też lubimy.

Bardzo doskwiera piłkarzom brak kibiców na stadionach?
To jest przykre. Ciężko się gra bez kibiców, to inny rodzaj emocji. Nawet rodziny piłkarzy nie mogą zasiadać na trybunach… Piłka nożna i sport są dla fanów i bez nich nawet najlepsze rozgrywki na świecie, klubowe i reprezentacyjne tracą koloryt. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że za kilka miesięcy znów ludzie pojawią się na trybunach na całym świecie. Chyba udał się eksperyment z wpuszczaniem publiczności, co prawda w ograniczonej liczbie, na mecze Klubowych Mistrzostw Świata w Katarze. Z kibicami lepiej to wyglądało nawet w telewizji, a Polska jest zapewne dumna z faktu, że w rozgrywkach triumfował Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim. Lewy, podobnie jak kilku innych waszych znanych zawodników, do kariery startował z Ekstraklasy. Generalnie zauważyłem, że lubicie sobie w Polsce ponarzekać na własną ligę, a ona jest naprawdę wymagająca.

Utrzymujesz nadal kontakt ze swoim kolegą z Amkaru Perm, Januszem Golem?
Ostatnio nie gadaliśmy, ale to można nadrobić. Janusz znów zatęsknił za ligami zagranicznymi i pojechał do Rumunii. W Rosji grało mi się z nim bardzo dobrze, a do tego mieliśmy świetny kontakt poza boiskiem. On też wpłynął ma moją decyzję o przyjeździe do waszego kraju. Mrozu się nie bałem, bo w Rosji poznałem urok zimy.

Liczyłeś na powrót do reprezentacji Kostaryki?
Jestem synem Niemki i Kostarykanina. Po występach w juniorskich kadrach Niemiec dostałem szansę gry dla Kostaryki. Grzechem było z niej nie skorzystać, ale po debiucie z Omanem musiałem długo czekać na kolejny występ. Znajdowałem się w wysokiej formie gdy grałem w lidze rosyjskiej, ale dopadły mnie kontuzje, które sprawiły, że omijały mnie kolejne zgrupowania i mecze. Gdy powróciłem do zdrowia w końcówce sezonu 2018-19 nie strzelałem goli w ekstraklasie i nie dostałem powołania na turniej Gold Cup. Nie traciłem nadziei, choć na przeszkodzie stanęła pandemia koronawirusa. Przez nią dłuższy czas nie odbywały się spotkania międzypaństwowe. Musiałem czekać, ale moje bramki z Rakowa nie umknęły uwadze selekcjonera. W końcu się doczekałem i zagrałem w towarzyskim meczu z Katarem w Austrii. W naszej reprezentacji wciąż występują uczestnicy mundialu z 2014 roku z Brazylii, kiedy osiągnęliśmy ćwierćfinał. Gra z piłkarzami, którym kibicowałem przed telewizorem i podziwiałem jest zaszczytem. Szkoda, że nie udało mi się strzelić gola, lecz nie będę się tłumaczyć fatalnym stanem boiskiem.

Navas nadal ma dużo do powiedzenia w kadrze?
Keylor od lat broni na wysokim poziomie w klubach, a także w reprezentacji, z którą brał udział w mundialach w 2014 i 2018 roku. Jest kapitanem drużyny narodowej i jej dobrą duszą. Navasa uwielbia cała Kostaryka, bo mimo sukcesów pozostał skromnym, pomocnym człowiekiem. Trener Ronald Gonzalez w spotkaniu z Katarem wystawił mnie w ataku z inną legendą kostarykańskiego futbolu, Joelem Campbellem, bohaterem finałów mistrzostw świata w Brazylii. Wtedy zagrał kapitalnie z Urugwajem, zdobył bramkę i przyćmił samego Luisa Suareza. Joel występował w Arsenalu, Betisie, Olympiakosie Pireus, Villarrealu, Sportingu, obecnie jest piłkarzem meksykańskiego Leon. Z Katarem strzelił gola, kolejnego w drużynie narodowej i zremisowaliśmy 1:1.

Katar, gospodarz najbliższego mundialu może odegrać w nim poważniejszą rolę?
Katarczycy nieprzypadkowo zdobyli mistrzostwo Azji, a grają piłkę przypominającą europejską. Są dobrzy taktycznie, wybiegani i na pewno będą groźnym rywalem dla każdego. Mają spory komfort, bo jako gospodarz są zwolnieni z eliminacji, w których muszą brać udział inni. Jak zobaczyłem na naszym zgrupowaniu z jaką motywacją do reprezentacyjnych obowiązków podchodzą młodsi i starsi kadrowicze to już marzę o kolejnych powołaniach. Tacy zawodnicy jak Navas, Gamboa, Campbell, Duarte, Borges, którzy uczestniczyli w historycznym dla Kostaryki mundialu w Brazylii chcieliby jeszcze raz przeżyć taką przygodę. Z reprezentacją jest tak, że jak zagrasz jeden mecz, chcesz drugiego, i tak dalej.

Kiedyś wspomniałeś, że inspiruje cię kariera Roberta Lewandowskiego. To się nie zmienia?
Robert pokazuje, że żadne limity nie istnieją. Można mieć 33 lata i być najlepszym piłkarzem świata, wygrywać najcenniejsze trofea. Lubię oglądać jego mecze w Bayernie. To fenomen, który mnie motywuje by walczyć o spełnienie marzeń – czyli występ z Kostaryką na mundialu w Katarze.

JAROMIR KRUK

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 8/2021)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej