– Prawdę mówiąc chciałem jeszcze rok pograć w Lechii, ale do tego potrzebna była wola dwóch stron. Miałem jakieś oferty z innych klubów, jednak uznałem, że nie ma większego sensu na siłę przedłużać kariery, tym bardziej, że zdrowie już nie to. W trakcie przygody z piłką przeszedłem 15 operacji więc i tak długo wytrwałem na boisku – przyznał Dawidowski.
W swojej karierze Dawidowski występował w Lechii Gdańsk, Amice Wronki oraz Wiśle Kraków. W czasach pobytu w Krakowie więcej czasu spędzał jednak w gabinetach lekarskich, niż na boisku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.