W swoim trenerskim debiucie na ławce trenerskiej w Ekstraklasie Tomasz Hajto poniósł porażkę. Jego Jagiellonia Białystok przegrała 0:2 z Koroną Kielce.
– Bardzo nas boli ta porażka. Nie będziemy jednak zmieniać swojej wizji i będziemy szli we własnym kierunku. Przegraliśmy, może nie na własne życzenie, ale po błędach. Nie wykorzystaliśmy także swoich kilku sytuacji. Korona mogła nawet w końcówce podwyższyć prowadzenie jakby mieli skuteczniejsze ostatnie podania – powiedział na gorąco po meczu Hajto.
Znacznie lepiej zaprezentowała się Korona. Trener Leszek Ojrzyński nie ukrywał zadowolenia. – Chcieliśmy zagrać na zero z tyłu i to się udało. Trzeba jednak przyznać, że Jagiellonia miała kilka sytuacji, ale byli mało skuteczni. Postawiliśmy na Łukasza Jamroza i ten zaliczył idealny debiut. To już następny wychowanek, który zagrał swoje pierwsze minuty w ekstraklasie. Jest to doskonały sygnał dla następnych chłopaków, że trzeba trenować na poważnie – zaznaczył szkoleniowiec Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.