Na zgrupowanie Jagiellonii do tureckiego Colakli wczorajszej nocy doleciało dwóch kadrowiczów – Tomasz Kupisz i Jakub Słowik. Skrzydłowy białostockiej drużyny, który w sobotę zagrał 35. minut w towarzyskim spotkaniu Polski z Rumunią dość krytycznie ocenia swoją postawę w tym meczu – Jestem delikatnie wkurzony na siebie po tym występie – mówi Kupisz.
– Jeżeli chodzi o drużynę to na pewno pozytywny wynik. Do połowy ta gra wszystkich satysfakcjonowała. Jeżeli chodzi o mnie to ja jestem delikatnie wkurzony na siebie po tym występie, bo zupełnie inaczej wyobrażałem sobie ten mecz i po prostu szkoda, że w kilku momentach nie zaprezentowałem się lepiej. Tego żałuję. Nie żałuje na pewno samego wyjazdu, bo w zespole panuje dobra atmosfera. Kilku zawodników w tej kadrze już dzisiaj jest na bardzo wysokim poziomie i puka do drzwi tej pierwszej reprezentacji – mówi pomocnik Jagiellonii.
– Ja myślę, że ten okres przygotowawczy jest bardzo ważny. Jeżeli przepracuję go dobrze, a jestem przekonany, że tak będzie a potem dopisze trochę szczęścia i w lidze będę strzelał bramki i asystował to trener to doceni . Wtedy będę miał szansę pojechać na kadrę. Ja w to bardzo wierzę – zakończył Tomasz Kupisz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.