Przejdź do treści
TOP 55 – jesienny ranking Ekstraklasy. Centrum w Pasy

Polska Ekstraklasa

TOP 55 – jesienny ranking Ekstraklasy. Centrum w Pasy

Tabela nie kłamie. Kolejność i siła drużyn znalazła przełożenie na nasz tradycyjny ranking ligowców honorujący ich indywidualne postępy. W jedenastce All Star panuje przecież względna równowaga, z obsadą większości pozycji nie było najmniejszych wątpliwości, bo liderzy wykreowali się wyraźnie. Na niektórych był jednak niemały ból głowy.

W jedenastce „All Star” znalazło się miejsce dla Bartosza Kapustki (foto: Ł.Skwiot)

Najświeższe doniesienia z Ekstraklasy na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!

Zwłaszcza tam, gdzie stawka była wyrównana, aczkolwiek równanie nie nastąpiło koniecznie w górę. Czytelnicy z pewnością sami odgadną, które pozycje są silniej, które słabiej obsadzone. Na pewno spory wpływ na ostateczny kształt rankingu miały ostatnie, listopadowo-grudniowe kolejki, natomiast całość – mimo że była to praca zbiorowa z udziałem Michała Czechowicza, Adama Godlewskiego, Pawła Kapusty, Łukasza Konstantego, Zbigniewa Mrozińskiego, Zbigniewa Muchy, Leszka Orłowskiego i Przemysława Pawlaka – jest mimo wszystko rezultatem dość subiektywnego oglądu sytuacji, o czym warto pamiętać. I jeszcze ciekawostka – zerknęliśmy do TOP 55 sprzed roku, czyli zestawienia za rundę jesienną edycji 2014-15. Ilu zawodników utrzymało miejsce w All Star? Zero! Tylko jeden – Szymon Pawłowski – obecnie jest w drużynie dublerów. Zresztą i w niej zaszło kolosalne przemeblowanie, a ostał się wyłącznie Grzegorz Bonin.

BRAMKARZE

1. Jasmin BURIĆ – Bośnia i Hercegowina – 28/Lech Poznań/19

2. Sebastian NOWAK – 33/Termalica Bruk-Bet Nieciecza/16

3. Radosław CIERZNIAK – 32/Wisła Kraków/21

4. Jakub SZMATUŁA – 34/Piast Gliwice/21

5. Matus PUTNOCKY

Słowacja – 31/Ruch Chorzów/20

Jasne, do zwycięzcy naszego redakcyjnego głosowania w kategorii bramkarz każdy doczepić się może za pierwszą część jesieni, mówiąc delikatnie – dla Lecha nieudaną. Tyle tylko, że na sprawę patrzeć należy szerzej, zerkając jednocześnie na tabelę oraz wyniki z ostatnich tygodni. Lech kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, maszeruje w górę tabeli, już za moment będzie miał europejskie puchary na wyciągnięcie ręki. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie skuteczne zamurowanie własnej bramki. Jasmin Burić uratował Kolejorzowi sporo punktów, tylko w ostatnich tygodniach bronił przecież bardzo niewygodne strzały Łukasza Sierpiny czy Michala Papadopulosa. To interwencje, bez których Lechowi byłoby o wiele trudniej o ligowe komplety punktów. Zresztą nie można zapominać o fenomenalnym występie bramkarza przy Łazienkowskiej, w europejskich pucharach (Florencja) też przeszedł samego siebie. Kawał specjalisty z niesamowitym refleksem. I szczęściem, bo w ostatnich kolejkach wielokrotnie po strzałach rywali z pomocą przychodziły mu słupki oraz poprzeczka.

Wysoko w naszym zestawieniu znalazł się Sebastian Nowak z Termaliki Bruk-Bet, który rok kończy w niezbyt przyjemnych okolicznościach, przyjmując posiłki w płynie i śpiąc w pozycji półsiedzącej (efekt kontuzji szczęki). Gdy jednak grał, słusznie określany był przez ekspertów jednym z najskuteczniejszych bramkarzy ligi. Zresztą można się było o tym przekonać w meczach z Jagiellonią i Wisłą, gdy zaliczał interwencje uznawane później za parady kolejki.

W piątce znaleźli się też inni wyjadacze – Radosław Cierzniak, Jakub Szmatuła oraz Matus Putnocky. Pierwszy wielokrotnie ratował Wisłę przed utratą gola w sytuacjach, które wydawały się beznadziejne. Drugi jest w życiowej formie, szansę, którą otrzymał od Radoslava Latala wykorzystuje perfekcyjnie. Trzeciego nie trzeba nawet przedstawiać – podpora Ruchu. Bardzo gorące dyskusje w redakcji dotyczyły natomiast Dusana Kuciaka oraz Emilijusa Zubasa. Ostatecznie panowie znaleźli się tuż pod kreską. Podobnie jak i Zbigniew Małkowski.

PRAWI OBROŃCY

1. Adam FRĄCZCZAK 28/Pogoń Szczecin/20, 4

2. Jakub WÓJCICKI 27/Cracovia/15, 1

3. Łukasz BROŹ 30/Legia Warszawa/15, 0

4. Martin KONCZKOWSKI 22/Ruch Chorzów/19, 0

5. Boban JOVIĆ Serbia – 24/Wisła Kraków/19, 0

Na tej pozycji trudno wskazać zawodnika, który konkurencję zostawił zdecydowanie w tyle. Stawiamy na Adama Frączczaka, bo piłkarz Pogoni Szczecin mocno zaakcentował swoją grę w ofensywie. Raz, że zdobył cztery bramki, dwa – że zaliczył również trzy asysty. Pamiętamy przy tym, iż nie zawsze jednak występował na prawej stronie defensywy w układance Czesława Michniewicza.

Za jego plecami Jakub Wójcicki, który bardzo dobrze wprowadził się do Cracovii. Ale podobnie jak w przypadku Frączczaka – grywał też w drugiej linii. Na prawej stronie defensywy Pasów miał dużą konkurencję w osobie Deleu, Brazylijczyk znalazł się tuż za naszą listą. Trener Jacek Zieliński miał więc dużą swobodę na tej pozycji, a także dzięki temu, że Wójcicki nie zawsze występował w obronie, zaliczył sześć asyst i jeśli chodzi o defensorów, lepszy pod tym względem w całej lidze był tylko Patrik Mraz.

Trzecie miejsce dla Łukasza Brozia. Legionista miał już zdecydowanie lepsze rundy i w przyszłości na pewno trzeba od niego wymagać więcej. Martin Konczkowski zaliczył natomiast bardzo udaną jesień. Dobrze bronił, grał z poświęceniem, zanotował też pięć asyst. I całej wskazanej przez „PN” piątki, przed zawodnikiem Ruchu Chorzów rysują się najciekawsze perspektywy. Inna sprawa, że niebiescy tracili dużo goli i to na pewno obciąża konto również Konczkowskiego.

Poza Deleu, blisko listy znalazł się także Łukasz Mierzejewski. Liczby go specjalnie nie bronią (1 gol, 1 asysta), ale nie bronią też Bobana Jovicia (0 goli, 3 asysty). Ale obrońców należy przede wszystkim rozliczać z gry z tyłu, a w tym względzie lepiej prezentował się Serb.

ŚRODKOWI OBROŃCY

1. Michał PAZDAN 28/Legia Warszawa/13,0

2. Jarosław FOJUT 28/Pogoń Szczecin/18,2

3. HEBERT Brazylia – 24/Piast Gliwice/19,1

4. Jakub CZERWIŃSKI 24/Pogoń Szczecin/21,1

5. Piotr POLCZAK 29/Cracovia/19,1

6. Igor LEWCZUK 30/Legia Warszawa/16, 0

7. Maciej WILUSZ 27/Lech Poznań/Korona Kielce/13, 0

8. Arkadiusz GŁOWACKI 36/Wisła Kraków/19, 0

9. Uros KORUN Słowenia – 28/Piast Gliwice/18, 1

10. Richard GUZMICS Węgry – 28/Wisła Kraków/20, 0

Przez 12 miesięcy w rankingu na pozycji środkowego obrońcy dokonała się rewolucja. Z dziesiątki ostało się trzech zawodników: Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics i Michał Pazdan. Reprezentant Polski po transferze do warszawskiej Legii zapracował na awans na pozycję lidera. Przez pechową kontuzję ręki i przeziębienie opuścił część meczów, ale jego pozycję w drużynie oddaje hasło: jest Pazdan, jest wynik. Na szczęście Stanisław Czerczesow szybko odszedł od pomysłu, którego fanem wydawał się być Henning Berg, czyli wystawiania 28-latka na pozycji defensywnego pomocnika. Wracając do ubiegłego sezonu, Pazdan nie przeżywa wahań formy i nie schodzi poniżej poziomu w ekstraklasie dającego oceny najmarniej dobre. Pewniak w kadrze na Euro 2016 we Francji.

Jarosław Fojut – Jakub Czerwiński, duet stoperów Pogoni Szczecin w trakcie przedłużonej rundy jesiennej zachwycał. Nie dało się zauważyć, że ta para zaczęła się zgrywać dopiero w letniej przerwie w rozgrywkach, i pytanie dlaczego żadnym z nich na poważnie nie interesowali się w Legii Warszawa ani Lechu Poznań mocno uderza w politykę transferową polskich pucharowiczów. Obok Pazdana to najpoważniejsze kandydatury w polskiej lidze w temacie reprezentacji. Hebert w poprzednich sezonach dał się poznać z dobrej gry w powietrzu i umiejętności wykorzystania warunków fizycznych, jednak zbyt często, podobnie jak całej defensywie Piasta, Brazylijczykowi przydarzały się kompromitujące wtopy. W tym sezonie dał się zapamiętać tylko z dobrej strony. Na początku grudnia przedłużył umowę z liderem. W ogonie pierwszej dziesiątki załapał się Uros Korun.

Piotr Polczak po powrocie z Rosji szybko odnalazł się na starych śmieciach w Cracovii. Wszyscy zachwycają się przede wszystkim grą ofensywną Pasów, ale bez pewnej defensywy zbudowanej wokół stopera i bramkarza Grzegorza Sandomierskiego nie byłoby pozycji na podium. Dlaczego lekką ręką w Poznaniu pozbyto się Macieja Wilusza pozostaje zagadką. Na rozwoju piłkarza, w którym potencjał dostrzegał także selekcjoner Adam Nawałka stanęła kontuzja. Z drugiej strony nie potrzebował dużo czasu na powrót do formy po otrzymaniu szansy w Kielcach.

Igor Lewczuk to małe odkrycie tego sezonu. O jakości na prawej stronie defensywy przekonał w Zawiszy Bydgoszcz, w 30 roku życia na środku osiągnął formę jakiej nie prezentował tak ustawiony przed laty z Jagiellonii Białystok. Prezes wicemistrzów Polski Bogusław Leśnodorski widzi zawodnika w składzie na francuskie finały… Głowacki i Guzmics nie odpowiadali za dołek formy w jaki od derbów Krakowa wpadła Wisła. To solidny duet stoperów, bez spektakularnych wpadek na koncie i trzeba przypomnieć, że rok temu Głowacki był liderem klasyfikacji.

Blisko listy znaleźli się: Kornel Osyra, Marcin Kamiński, Radek Dejmek oraz Paulus Arajuuri.

LEWI OBROŃCY

1. Patrik MRAZ Słowacja – 28/Piast Gliwice/21, 2

2. Paweł JAROSZYŃSKI 21/Cracovia/11, 1

3. Łukasz BURLIGA 27/Wisła Kraków/19, 1

4. Adam MÓJTA 29/Podbeskidzie Bielsko-Biała/15, 3*

5. Kamil SYLWESTRZAK 27/Korona Kielce/20, 1

Ze względu na odwieczny problem naszej kadry z obsadą tej pozycji, nad tą częścią zestawienia od lat pochylamy się ze szczególną uwagą. W poprzednim roku wśród najlepszych lewych obrońców w lidze znalazło się miejsce dla tylko jednego obcokrajowca. Tym razem jest dokładnie tak samo. Na dodatek nominację dostał od nas ten sam piłkarz – Patrik Mraz.

Tyle tylko, że w zestawieniu za jesień 2014 Mraz znalazł się na miejscu czwartym (za Maciejem Sadlokiem, Tomaszem Brzyskim i Kamilem Sylwestrzakiem), na jesieni 2015 był już najlepszy. Bardzo dobra gra do przodu, dośrodkowania, asysty, ale także wywiązywanie się z zadań w destrukcji – Mraz byłby aktualnie wzmocnieniem dla każdego klubu w Polsce. Po jego alkoholowych ekscesach we Wrocławiu zwykło się mawiać o nim źle, trzeba jednak Słowakowi oddać, że piłkarsko prezentuje się po prostu fenomenalnie. Ktoś, kto podjął decyzję o zakontraktowaniu go w Gliwicach, zrobił złoty interes.

Bardzo wysoko znalazł się Paweł Jaroszyński, jak dla nas jedno z największych odkryć jesieni w ekstraklasie. Postanowiliśmy usadowić go na drugim miejscu nawet mimo faktu, że rundę zaczynał jeszcze jako piłkarz rezerw Cracovii, a pierwszy mecz na poziomie ekstraklasy zaliczył w ostatnich dniach września. To chłopak z ogromnymi możliwościami, a dzięki wiekowi (ma przecież tylko 21 lat), może realnie myśleć o występach w reprezentacji Polski. Aby było to jednak możliwe, musi poprawić umiejętność gry z tyłu. Czyli wyeliminować odwieczny problem skrajnego obrońcy, groźnego pod bramką rywala.

Trzecie miejsce w naszym rankingu przypadło Łukaszowi Burlidze, który cierpi trochę przez swoją uniwersalność. W rundzie jesiennej grał praktycznie wszędzie – na prawej obronie pojawiał się incydentalnie, sporo za to na lewej, zdarzało się, że i środku, widziany był na lewym skrzydle i środku pomocy. Na czwartym miejscu sklasyfikowaliśmy Adama Mójtę. Inaczej być jednak nie mogło, bo piłkarz Podbeskidzia zaliczył właśnie rundę życia.

Pozycję w piątce z poprzedniego roku utrzymał również Kamil Sylwestrzak – w zeszłym roku trzeci, tym razem sklasyfikowany o dwa miejsca niżej. Zawodnik powinien się chyba poważnie zastanowić nad przyszłością i przycisnąć menedżera, żeby w końcu znalazł mu klub, w którym będzie mógł pokazać pełnię możliwości. Poza listą niezły Sadlok, także Dorde Cotra i Mateusz Lewandowski.

PRAWI POMOCNICY

1. Deniss RAKELS Łotwa – 23/Cracovia/20, 15

2. Grzegorz BONIN 32/Górnik Łęczna/19, 6

3. Roman GERGEL Słowacja – 27/Górnik Zabrze/21, 9

4. Krzysztof JANUS 29/Zagłębie Lubin/21, 3

5. Mateusz MAK 25/Piast Gliwice/12, 2

Deniss Rakels to jeden z najlepszych zawodników całej ligi jesienią, pewnie nie zabraknie takich, którzy powiedzą, że najlepszy. Zawodnik Pasów w ataku nie grał, ale goli nastrzelał aż miło i choć w ofensywie Pasów zawodnicy płynnie zamieniają się pozycjami, jeśli zachodzi taka potrzeba, to Łotysz w pierwotnym ustawieniu zespołu często pojawiał się właśnie na prawej pomocy. Jego postawa i skuteczność tylko potwierdzają, że jak chcesz dobrze grać, musisz pewne rzeczy poukładać sobie w głowie. Rakels dojrzał jako człowiek i to ma przełożenie na boisko.

Grzegorz Bonin to najgroźniejszy człowiek w zespole Górnik Łęczna. Ktoś kto potrafi akcję wykończyć, zrobić przewagę wygrywając pojedynek, goli mu nie brakuje, choć dorobku z Rakelsem nie ma sensu porównywać, brakuje mu za to asyst. Roman Gergel to zdecydowanie najjaśniejszy punkt Górnika Zabrze, jeden z niewielu zawodników, o których można powiedzieć, że nie zawiedli (9 goli, 5 asyst). Nie zawsze grał równo, ale też wobec jego osoby nie było oczekiwań, że to on będzie ciągnął grę Górnika. Krzysztof Janus wniósł wiele dobrego w grę Zagłębia Lubin, a jak jest potrzeba – potrafi też dobrze wykonać stały fragment. Mateusz Mak długo dochodził do siebie, ale jak już nadrobił braki w przygotowaniu fizycznym, mocno zaakcentował swoją obecność w wyjściowej jedenastce lidera z Gliwic.

Blisko listy Kamil Mazek i Guilherme. Pierwszy z nich ma dobrą szybkość i niezły drybling, brakuje mu jednak regularności. Jedną połowę potrafi zagrać znakomitą, by w drugiej schować się za plecami kolegów. Guilherme z kolei to zawodnik, który szuka trudnej gry. Na boisku widzi dużo, stara się nie grać do najbliższego kolegi. Problem jest jeden – w tym wszystkim brakuje dokładności. Po prostu efektowne zagrania za rzadko przynoszą zamierzony skutek.

ŚRODKOWI POMOCNICY

1. Mateusz CETNARSKI 27/Cracovia/20, 7

2. Kamil VACEK Czechy – 28/Piast Gliwice/20, 4

3. Karol LINETTY 20/Lech Poznań/17, 1

4. Konstantin WASSILJEW Estonia – 31/Jagiellonia Białystok/20, 3

5. Radosław MURAWSKI 21/Piast Gliwice/20, 1

6. Patryk LIPSKI 21/Ruch Chorzów/20, 2

7. Krzysztof MĄCZYŃSKI 28/Wisła Kraków/19, 1

8. Rafał MURAWSKI 34/Pogoń Szczecin/20, 3

9. Damian DĄBROWSKI 23/Cracovia/20, 0

10. Tomasz NOWAK 30/Górnik Łęczna/20, 1

11. Maciej GAJOS 24/Jagiellonia Białystok/Lech Poznań/19, 7

12. Tomasz JODŁOWIEC 30/Legia Warszawa/17, 3

Nasza lista najlepszych piłkarzy na tej pozycji, co jest sensacyjne w kontekście ostatnich wyników drużyny narodowej, nie pokrywa się z hierarchią środkowych pomocników Adama Nawałki. Karol Linetty jest trzeci, Krzysztof Mączyński siódmy, Tomasz Jodłowiec dwunasty, Sebastiana Mili i Ariela Borysiuka nie ma w ogóle. Dowodzi to przede wszystkim tego, że poza Grzegorzem Krychowiakiem, który jest gwiazdą, nie mamy w środku pola prawdziwych hegemonów. Patrząc na to, jak blado albo w najlepszym przypadku nierówno grali jesienią wymienieni powyżej kadrowicze, nie należy się dziwić, że dziś w walce o miejsce u boku Krychy wyprzedza ich Piotr Zieliński.

 Najlepsi playmakerzy jesieni w ekstraklasie to Mateusz Cetnarski i Kamil Vacek. Pierwszy jest piłkarzem o znakomitej technice, świetnym ostatnim podaniu, umiejętności oddania zaskakującego uderzenia. Jest w takiej formie, w jakiej był Mila gdy Nawałka odkurzał go dla reprezentacji. Zatem teraz to on powinien się w niej pojawić jako dżoker, bo klasą wyrasta ponad naszą ligę. Vacek gra futbol nienachalny, ale wyrafinowany – na tyle, że wrócił do reprezentacji Czech, a to wielkie wyróżnienie. Jest piłkarzem, którego po prostu przyjemnie się ogląda, na którym podczas meczu Piasta warto skoncentrować uwagę, bo dopiero wtedy dostrzega się, co potrafi. Linetty dopóki w Lechu pracował Maciej Skorża nie potrafił się odnaleźć w grze, za mało go było w obronie, a nie dawał wystarczająco dużo w ataku. Za Urbana ustabilizował formę. Cały Białystok zacierał ręce, kiedy udało się podebrać Piastowi Konstantina Wassiljewa. I Estończyk nie zawiódł, ale radość obniżyła postawa Vacka w Gliwicach. Wassiljew to piłkarz solidnego, (środkowo) europejskiego formatu, który wychodzi na boisko i robi swoje. Radosław Murawski ciężko pracował za plecami lidera Piasta, to być może najzdrowsze dziś płuca ekstraklasy. Przewyższył nawet Mączyńskiego, który i tak był najlepszy w miernej pomocy Wisły – reprezentantowi brakowało partnerów by mógł pokazać, co potrafi. Musiał robić za dużo, bo i bronić, i rozgrywać, w związku z czym się zanadto rozpraszał. Patryk Lipski zadziwiał pojedynczymi zagraniami, ale też udowodnił, że potrafi ciężko pracować. Damian Dąbrowski zadziwiał zagraniami z innej bajki niż ta, którą czytał przez dotychczasowe lata swojej kariery, a była to opowieść o ciężkiej pracy. Z brzydkiego kaczątka wyrasta piękny łabędź. Kto wie, czy pomocnikowi Pasów nie jest pisana reprezentacja? Tomasz Nowak to solidna ligowa klasa. Maciej Gajos więcej goli strzelił latem dla Jagiellonii niż potem w Lechu. Na razie ma daleko do kadry. Jodłowiec też nie dał w lidze jesienią powodów, by zabrać go na Euro.

 Bardzo w ogóle jest ciekawe, że w gronie dwunastu najlepszych środkowych pomocników znalazł się tylko jeden legionista. Przywołajmy stare porzekadło: pokaż mi swoją drugą linię, a powiem ci jaki masz zespół – i od razu stanie się jasne, czemu Legia nie jest liderem ekstraklasy i czemu nie spisała się na miarę oczekiwań w Lidze Europy. Hej, panowie z Łazienkowskiej, gdzie byliście kiedy Piast ściągał Vacka, a Cracovia odkurzała latem 2014 roku Cetnarskiego? Oczywiście kilku bardzo dobrych zawodników nie zmieściło się w naszym zestawieniu, choćby Sasa Żivec, który miał świetną pierwszą część rundy, a potem plany pokrzyżowała mu kontuzja.

LEWI POMOCNICY

  1. Bartosz KAPUSTKA

19/Cracovia/18, 2

  2. Szymon PAWŁOWSKI

29/Lech Poznań/20, 3

  3. Grzegorz PIESIO

27/Górnik Łęczna/21, 5

  4. Wilde-Donald GUERRIER

Haiti – 26/Wisła Kraków/16, 5

  5. Michał MAK

24/Lechia Gdańsk/15, 5

I tu wybuchła mała awantura: Bartosz Kapustka czy Szymon Pawłowski? Gracz Pasów ma za sobą bardzo dobrą rundę, lecz bez wątpienia na jego notowania wpłynęły udane występy reprezentacyjne. Pawłowski natomiast był tym zawodnikiem, który choć nie rozegrał najlepszej rundy w karierze (w przeciwieństwie do Kapustki), to nawet w kryzysie ciągnął Lecha, a już w momencie kiedy mistrz Polski wrócił na właściwe tory, był obok Kaspera Hamalainena głównym motorniczym. Właściwie jedyne co można było mu zarzucić, to brak skuteczności. A zatem Kapustka. Dziesięć lat młodszy od Pawłowskiego, ale o skali talentu chyba większej i mający równie niebagatelny wpływ na postawę drużyny, zresztą z każdym rokiem pewnie zwiększający się, choć to akurat ryzykowna teza, bo pewnie w polskiej lidze Bartosz pogra jeszcze góra kilka miesięcy. W każdym razie młokos uzupełnił umowny tercet pomocników Pasów, którzy tym samym utworzyli cały pas w jedenastce All Star.

Tuż za podium znalazł się Wilde-Donald Guerrier. Kilka razy przecież na lewej pomocy w Wiśle z dobrej strony pokazał się Burliga, jednak zdrowy Haitańczyk bardzo często był motorem napędowym Wisły. Gasł w miarę jak gasła cała drużyna. Trudno natomiast nie uhonorować Grzegorza Piesia, który w wieku 27 lat zaliczył debiut w ekstraklasie, ale nie może sobie wiele zarzucić. Wraz z Tomaszem Nowakiem i Grzegorzem Boninem był najważniejszym piłkarzem Górnika Łęczna w tym sezonie. Podanie, strzał, rozegranie – to były atuty zawodnika, który może grać także w środku pola. Stawkę zamyka Michał Mak, od którego nieustannie oczekujemy więcej. W Lechii próbowany był na lewej pomocy, ale zdarzało się, że także w ataku, na szpicy. Kto się nie zmieścił? W pierwszym rzędzie trzy nazwiska, a więc Michał Kucharczyk z Legii, Karol Mackiewicz z Jagiellonii i Łukasz Madej z Górnika Zabrze.

NAPASTNICY

  1. Nemanja NIKOLIĆ

Węgry – 28/Legia Warszawa/21, 21

  2. Mariusz STĘPIŃSKI

20/Ruch Chorzów/19, 11

  3. Kasper HAMALAINEN

Finlandia – 29/Lech Poznań/15, 8

  4. Martin NESPOR

Czechy – 25/Piast Gliwice/19, 8

  5. Paweł BROŻEK

32/Wisła Kraków/17, 7

  6. Mateusz SZCZEPANIAK

24/Podbeskidzie Bielsko-Biała/19, 6*

  7. Erik JENDRISEK

Słowacja – 29/Cracovia/19, 8

  8. Łukasz ZWOLIŃSKI

22/Pogoń Szczecin/14, 6

Zwycięstwo w klasyfikacji napastników reprezentanta Węgier serbskiego pochodzenia było łatwe do przewidzenia, wszak skutecznością w ekstraklasie zadziwił wszystkich. Jeśli także wiosną będzie trafiał równie regularnie do siatki, może zostać pierwszym od czasów Józefa Kohuta snajperem, który w jednym sezonie strzelił więcej niż 30 goli (wspomniany zawodnik Wisły Kraków 31 goli strzelił w 1948 roku – liga grała wówczas systemem wiosna-jesień). A kto wie, może pokusi się również o pobicie rekordu wszech czasów, wynoszącego 37 goli? Oczywiście napastnik Legii nie jest bez wad – nie grzeszy chociażby szybkością, a w jego uderzeniach z dystansu często brakuje odpowiedniej siły – niemniej chyba każdy klub ekstraklasy, z Lechem Poznań na czele, chciałby mieć zawodnika, który potrafi tak uwypuklić swoje zalety, by wady stawały się niemal niezauważalne.

Aż cztery miejsca w klasyfikacji zajęli obcokrajowcy. Po raz ostatni sklasyfikowany został Kasper Hamalainen, który odchodzi z Lecha Poznań. Kolejorz musi zintensyfikować poszukiwania zawodnika, który potrafiłby strzelić choć tyle goli co Fin. Martin Nespor na początku sezonu strzelił kilka goli, potem jednak przystopował i znacznie rzadziej pokonywał bramkarzy rywali. Erik Jendrisek choć pozostaje w Cracovii w cieniu Denissa Rakelsa, kilka ważnych bramek zdobył.

Mariusz Stępiński w Ruchu Chorzów został ustawiony na szpicy i od razu zaczął regularnie trafiać do bramki. Jego gole dały niebieskim trzy punkty chociażby w obydwu meczach z Koroną Kielce. Co istotne, snajper z Chorzowa nie miał wielkich strzeleckich przestojów, tylko raz zdarzyło się, że w trzech spotkaniach z rzędu nie trafił do siatki, zazwyczaj zaś po meczu bez gola w następnym spotkaniu wpisywał się na listę strzelców. Dobrą dyspozycję młodego napastnika docenił Adam Nawałka, który powołał go na listopadowe mecze towarzyskie reprezentacji i wpuścił na murawę w końcówce meczu z Islandią.

Paweł Brożek wciąż gwarantuje strzelenie kilkunastu goli w sezonie, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej część sytuacji, które jesienią zmarnował, kilka lat wcześniej wykorzystałby bez większego problemu. Mateusz Szczepaniak udowadnia, że warto uważnie penetrować zaplecze ekstraklasy, bo można znaleźć naprawdę niezłych graczy. Łukasz Zwoliński z kolei być może byłby sklasyfikowany wyżej, gdyby nie fakt, że stracił dwa ostatnie miesiące z powodu kontuzji. Kto wie, czy gdyby napastnik Pogoni mógł wystąpić w listopadowych i grudniowych meczach ekstraklasy, nie konkurowałby ze Stępińskim o miano najskuteczniejszego Polaka w ekstraklasie.

Zespół „PN”







Zestawienie ukazało się w najnowszym
numerze Tygodnika „Piłka Nożna”




Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej