Przejdź do treści
TOP 55: Ranking ligowców w sezonie 2014-15

Polska Ekstraklasa

TOP 55: Ranking ligowców w sezonie 2014-15

Rzut oka na poszczególne pozycje, zerknięcie na drużynę All Star całego sezonu nie pozostawia wątpliwości – w ciągu kilku miesięcy w ekstraklasie doszło do małego trzęsienia ziemi. Miarą rewolucji jaka się dokonała jest fakt, że tylko dwóch zawodników obroniło miejsce w najlepszej jedenastce.

Konkretnie Semir Stilić i Szymon Pawłowski. Nasz ranking, jak zwykle, może wzbudzić kontrowersje. Jedni się zgodzą z typami „PN”, inni zaprotestują, ale w sumie chyba… o to właśnie chodzi. W opracowaniu zestawienia udział wzięli: Michał Czechowicz, Adam Godlewski, Paweł Kapusta, Zbigniew Mroziński, Zbigniew Mucha, Kazimierz Oleszek i Leszek Orłowski.

BRAMKARZE
1. Bartłomiej DRĄGOWSKI (2) 18/Jagiellonia Białystok
2. Matus PUTNOCKY (-) Słowacja – 31/Ruch Chorzów
3. Grzegorz SANDOMIERSKI (-) 26/Zawisza Bydgoszcz
4. Dusan KUCIAK (1) Słowacja – 30/Legia Warszawa
5. Mariusz PAWEŁEK (4) 34/Śląsk Wrocław

Tytułowa rewolucja doskonale odzwierciedla się choćby na pozycji bramkarzy. Po pierwsze: lider jesienny, czyli Dusan Kuciak, zleciał dopiero na czwarte miejsce. W całym sezonie zanotował kilka wpadek, miał też występy bardzo dobre. Generalnie jednak tak sobie. Równo, czyli bez specjalnych wzlotów i upadków, bronił Mariusz Pawełek. Ustabilizował formę, „Pawełki” zdarzają mu się rzadko. Na pewno był mocnym punktem Śląska.

Zwycięzcą, jednogłośnie, został Bartłomiej Drągowski. To niewątpliwie odkrycie sezonu. Jeszcze niepełnoletni, ale z ogromną odpornością psychiczną. Ale przede wszystkim nieprzeciętnymi umiejętnościami i astronomiczną fortuną. Kiedy piłka mijała jego ręce spotykała się z poprzeczką lub słupkami. Refleks, sprawność, dynamika – kolejny produkt białostockiej szkoły bramkarskiej. Choć – przyznajmy szczerze – pomagała mu również mądrze zestawiona linia obronna, zwłaszcza jej centrum, jedna z najlepszych w ekstraklasie.

Za plecami Drągowskiego uplasował się Słowak Matus Putnocky. Trafił się Ruchowi w idealnym momencie. Doświadczony, ale nie stary, utytułowany, ale wciąż głodny sukcesów, zastąpił Krzysztofa Kamińskiego z nawiązką, załatwił Ruchowi kilka punktów, między innymi seriami broniąc jedenastki. Trzeci Grzegorz Sandomierski, a w tym wypadku, o wskoczeniu na listę zadecydowała fantastyczna runda wiosenna. Popełnił co prawda kilka błędów, jeden w bardzo ważnym meczu z Górnikiem Łęczna, kiedy z bliska pozwolił wbić piłkę do siatki Velijko Nikitoviciowi, ale generalnie wiosna zdecydowanie na plus. W pięciu pierwszych tegorocznych meczach zachowywał czyste konto. To wtedy urósł Zawisza i urósł Sandomierski.

Blisko listy był także Sergiusz Prusak, jasny punkt beniaminka z Łęcznej. Nie zmieścił się piąty po rundzie jesiennej Pavels Steinbors oraz Arkadiusz Malarz. Po transferze z Bełchatowa do Legii nie wygrał rywalizacji z Kuciakiem i właściwie rundę wiosenną może uznać za straconą.





PRAWI OBROŃCY
1. Jakub WÓJCICKI (-) 26/Zawisza Bydgoszcz
2. Łukasz BROŹ (1) 29/ Legia Warszawa
3. Tomasz KĘDZIORA (2) 20/Lech Poznań
4. Łukasz BURLIGA (3) 27/Wisła Kraków
5. Grzegorz WOJTKOWIAK (-) 31/Lechia Gdańsk

Łukasz Piszczek i Tomasz Rząsa to dwa pierwsze z brzegu przykłady, że przyzwoicie grającego napastnika, czy skrzydłowego dobry trener potrafi przekwalifikować na jeszcze lepszego bocznego obrońcę. Podejmując się bardzo trudnego uratowania przed spadkiem Zawiszy Bydgoszcz trener Mariusz Rumak zaczął od porządkowania gry defensywy. Efekty w rundzie wiosennej były widoczne nieuzbrojonym okiem. Zawisza tracił mało goli, kolekcjonował punkty. Mocnym punktem defensywy był Jakub Wójciki, który za kadencji poprzednich trenerów bydgoskiego klubu może także z racji świetnych warunków fizycznych operował w ataku. – Przesunięcie na prawą obronę dotychczasowego skrzydłowego to wielka zasługa Rumaka – mówi właściciel Zawiszy Radosław Osuch. – Zyskała na tym obrona, zyskał zespół, zyskał Kuba. Był to majstersztyk trenera. Ten zawodnik może z powodzeniem być w reprezentacji zmiennikiem Piszczka. Bo w naszej lidze mimo wpadki na Legii jest najlepszy. 

My też tak uważamy i dlatego umieszczamy Wójcickiego na pierwszej pozycji rankingu Top 55, oczywiście mając na uwadze fantastyczną wiosnę. Bo tę rundę defensor Zawiszy miał na pewno lepszą niż Łukasz Broź, który otwierał jesienną edycję naszej klasyfikacji. Legionista, który może zagrać także na przeciwnej flance defensywy nieco obniżył loty, podobnie zresztą jak cały zespół z Łazienkowskiej w rundzie rewanżowej. O jedną pozycję spadł Tomasz Kędziora. Lechita miał bardzo udany zwłaszcza początek rundy wiosennej. Mimo młodego przecież wieku potrafi nie tylko dobrze przerywać akcje rywali, ale sam aktywnie uczestniczy w takich kiedy jego zespół ma piłkę. Jego atutem są precyzyjne wrzutki do kolegów, którym przychodzi tylko skierować piłkę do siatki. Potrafi też mobilizować starszych kolegów z defensywny do większego wysiłku i koncentracji w grze. 

Ofensywne inklinacje są walorem Łukasza Burligi. Wiślak po uporaniu się z uzależnieniem od hazardu wyszedł nie tylko na prostą, ale stał się jedną z czołowych postaci Wisły Kraków. Dynamiczne rajdy prawą flanką potrafi zwieńczyć mierzonym podaniem do dobrze ustawionego partnera w polu karnym. 

Drugim debiutantem w wiosennym Top 55 jest Grzegorz Wojtkowiak. Ale też dopiero w styczniu tego roku podpisał kontrakt z Lechią, podobnie jak inny reprezentant Polski grający na lewej obronie Jakub Wawrzyniak. Wojtkowiak, który jest bardzo wszechstronny, nadał defensywie biało -zielonych nową jakość. Czyli przestała tracić tyle goli co w rundzie jesiennej, gdy był zawodnikiem TSV Monachium. 

ŚRODKOWI OBROŃCY
1. Michał PAZDAN (7) 28/Jagiellonia Białystok
2. Paulus ARAJUURI (-) Finlandia – 27/Lech Poznań
3. Arkadiusz GŁOWACKI (1) 36/Wisła Kraków
4. Jakub RZEŹNICZAK (2) 29/Legia Warszawa
5. Rafał JANICKI (-) 23/Lechia Gdańsk
6. Andre MICAEL (-) Portugalia – 26/Zawisza Bydgoszcz
7. Silva Santos HEBERT (-) Brazylia – 24/Piast Gliwice
8. Guimaraes Ferreira Junior GERSON (-)
Brazylia – 23/Lechia Gdańsk
9. Piotr MALARCZYK (-) 24/Korona Kielce
10. Piotr CELEBAN (4) 30/Śląsk Wrocław

W poprzednim zestawieniu pisaliśmy, że trudno zgadnąć, kto lub co może zagrozić Arkadiuszowi Głowackiemu w wyścigu po miano najlepszego środkowego obrońcy polskiej ligi. W końcu jakaś siła sprawiła, że popularny Głowa stracił żółtą koszulkę lidera i na koniec sezonu uplasował się na trzecim miejscu – za Michałem Pazdanem i Paulusem Arajuurim. Co na to wpłynęło? Zapewne ogromny dół formy całej drużyny na początku rundy wiosennej, ciągnący za sobą problemy natury mentalnej, o czym mówił zresztą sam doświadczony obrońca.

Głowacki w zdecydowanej większości spotkań prezentował równą, wysoką dyspozycję, ale zdarzały mu się jednak także nieliczne wpadki, po których Wisła traciła punkty. Nie ulega jednak wątpliwości, że 36-letni Głowacki to ostoja, opoka Białej Gwiazdy. I stąd właśnie po burzliwej dyskusji w redakcji zadecydowaliśmy, że Głowacki powinien być w tej klasyfikacji przed Jakubem Rzeźniczakiem. Niedawno wiślak zapowiedział, że po wypełnieniu kontraktu w Krakowie zawiesi buty na kołku. Pozostaje się tylko cieszyć, że Głowa ma ważną umowę do czerwca 2016 roku i jeszcze rok będzie radował nas grą na ligowych boiskach. Bo takich piłkarzy przez wielkie „P” w naszej ekstraklasie wielu nie ma.

Uznaliśmy, że na szczycie zestawienia środkowych obrońców powinien znaleźć się jednak Michał Pazdan, który ma za sobą kapitalną wiosnę. W wielu meczach w zasadzie w pojedynkę zapewniał Jagiellonii punkty, samego siebie przeszedł w meczu z Legią w Warszawie, wielokrotnie powstrzymując ataki i blokując strzały legionistów. Jaga ostatecznie ten mecz przegrała, ale w jakich okolicznościach, wszyscy doskonale pamiętamy. Pazdan względem poprzedniego zestawienia zanotował poważny awans. Kto jednak uważnie śledził rozgrywki nie ma chyba wątpliwości, że nominacja jest jak najbardziej słuszna. Bez Pazdana w obronie Jaga nie znalazłaby się na ligowym podium, to oczywiste.

Jeszcze bardziej efektowny skok w naszym rankingu wykonał Arajuuri, przecież w zestawieniu po rundzie jesiennej nie było go w ogóle. Fin zaliczył jednak znakomitą rundę wiosenną, był opoką defensywy poznańskiego Lecha, na dodatek dorzucił trzy ważne trafienia – Arajuuri ratował Kolejorzowi punkty w Szczecinie, Bełchatowie oraz przyklepał domowe zwycięstwo ze Śląskiem. Taki stoper, który imponuje spokojem przed własną bramką i skutecznością pod bramką rywali, to prawdziwy skarb.

Z zestawienia jesiennego na koniec sezonu wypadło aż sześciu piłkarzy. Z grupy Dossa Junior, Richard Guzmics, Sebastian Madera, Inaki Astiz, Tomislav Bożić i Adam Danch bardzo poważnie zastanawialiśmy się jedynie nad uwzględnieniem zawodnika Jagiellonii, wszyscy pozostali z różnych względów nie prezentowali odpowiednio wysokiej formy – a to przez kontuzje, a to przez mniejsze zaufanie trenerów. Warto zwrócić uwagę na wysoką pozycję młodego Rafała Janickiego, który z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej kompletnym środkowym obrońcą. Obok Janickiego w zestawieniu postanowiliśmy uwzględnić także Gersona, Brazylijczyk zaliczył na wiosnę 14 występów w ekstraklasie, z czego w zdecydowanej większości zaprezentował się jako solidny stoper, z którego Lechia może mieć w przyszłości sporo pożytku.

LEWI OBROŃCY
1. Tomasz BRZYSKI (2) 33/Legia Warszawa
2. Barry DOUGLAS (-) Szkocja – 26/Lech Poznań
3. Kamil SYLWESTRZAK (3) 27/Korona Kielce
4. Maciej SADLOK (1) 26/Wisła Kraków
5. Rafał KOSZNIK (-) 32/Górnik Zabrze

Zawodnicy grający na tej pozycji są od dawna problemem w naszych drużynach klubowych. Z drugiej strony jeśli ktoś dobrze sobie radzi na lewej stronie defensywy, to ma duże szanse na grę w reprezentacji Polski. Najlepszym przykładem jest kariera 32-letniego Jakuba Wawrzyniaka, który, gdyby grał gdzie indziej, to nie miałby na koncie już ponad 40 występów w drużynie narodowej. Zimą wrócił na krajowe boiska, potem spisał się bardzo dobrze w meczu z Irlandią, ale w Dublinie doznał także kontuzji, która na kilka tygodni wykluczyła go z gry w ekstraklasie. Z tego powodu obrońca Lechii Gdańsk stracił szansę na zajęcie miejsca w pierwsze piątce naszego rankingu, bo rozegrał w tym sezonie zaledwie 11 meczów w ekstraklasie. 

Wygrał jeszcze starszy od niego Tomasz Brzyski, mistrz asyst i specjalista od stałych fragmentów w Legii Warszawa. Na tle zawodzących bardziej znanych klubowych kolegów przynajmniej nadrabiał na boisku ambicją. Jednak wszystkich zaskoczył Barry Douglas, który tak dobrze spisywał się w Lechu Poznań, że poważnie zainteresowany jest nim teraz Celtic Glasgow. Przypomnijmy, że do Poznania przyszedł z Dundee United. Szkot powinien popracować nad tym, żeby dostawać mniej kartek. Cały czas równą formę prezentował Kamil Sylwestrzak z Korony Kielce, który strzelił na dodatek pięć goli. Sam mówi, że lubi grać również na środku defensywy. Szkoda, że jego dobrej dyspozycji nie dostrzega selekcjoner reprezentacji Polski. Maciej Sadlok był po rundzie jesiennej u nas liderem, ale wiosną obniżył nieco loty. Dodajmy, że kiedyś on też grał na środku defensywy. 

Rafał Kosznik w ustawieniu Górnika z trzema obrońcami jest bardziej bocznym pomocnikiem niż obrońcą. W rundzie rewanżowej miał kilka bardzo dobrych występów w ekstraklasie, szczególnie w lutym i w marcu. Niestety, zabrzańska drużyna nie miała większych aspiracji niż zakwalifikowanie się do najlepszej ósemki, więc w fazie finałowej trudno było się w tym zespole wyróżnić. Z listy po rundzie jesiennej wypadli Słowak Patrik Mraz z Górnika Łęczna i Marek Wasiluk z Jagiellonii Białystok, który w lutym przeszedł operację więzadła i rundę wiosenną miał straconą. 

PRAWI POMOCNICY
1. Deniss RAKELS (-) Łotwa – 23/Cracovia
2. Grzegorz BONIN (2) 32/Górnik Łęczna
3. Michał ŻYRO (1) 23/Legia Warszawa
4. Łukasz MADEJ (5) 33/Górnik Zabrze
5. Nika DZALAMIDZE (-) Gruzja – 23/Jagiellonia Białystok

Oto prawdziwa sensacja – Deniss Rakels zdystansował wszystkich, w tym jesiennego lidera i faworyta, czyli legionistę Michała Żyrę. Skrzydłowy Cracovii ma niespełna 23 lata, a można powiedzieć, że właśnie narodził się na nowo. Na początku 2011 roku trafił do Polski, konkretnie do Zagłębia Lubin, z opinią wielkiego łotewskiego talentu (mistrz i król strzelców na Łotwie, w barwach Metalurgsa Lipawa), którego oczywiście nie potwierdził. Mało tego – przylgnęła do niego opinia chłopca skorego do imprez, zatem bez żalu Zagłębie wypożyczało go do GKS Katowice, aż otrzymał szansę w Cracovii. I okazało się, że ten zawodnik ma naprawdę papiery na granie na najwyższym poziomie. Pokazywał futbol efektowny i skuteczny. Zaliczył w ostatnim sezonie 4 asysty i zdobył aż 11 bramek, czyli dwa razy więcej niż wspomniany Żyro.

Legionista był medialnie sprzedawany za grube miliony do znanych europejskich klubów, tymczasem zaliczył regres. Nie zrobił kroku do przodu, podobnie jak cała Legia prezentował się często nijako. Od zawodnika tak utalentowanego i już doświadczonego, należy wymagać więcej. Obecnego lidera i poprzedniego rozdziela Grzegorz Bonin, zresztą identycznie jak pół roku temu, też na drugiej pozycji. As Górnika Łęczna, w przekroju całego sezonu najlepszy zawodnik beniaminka. Właściwie w podeszłym wieku osiągnął maksimum, bo tak dobrze, widowiskowo i – co najważniejsze – skutecznie (6 goli i 6 asyst) nie grał chyba nigdy. 

Podobnie należy ocenić Łukasza Madeja. Kilka miesięcy temu klasyfikowaliśmy go wśród lewych pomocników, ale ponieważ tam jakby bogaciej, przesuwamy go na prawą flankę, tym bardziej, że to również naturalna pozycji byłego mistrza Europy juniorów. Równie dobrze zresztą radził sobie, gdy był ustawiony na pozycji numer 10. Kilkanaście punktów w klasyfikacji kanadyjskiej czyni go najbardziej wartościowym zawodnikiem zabrzan w przekroju całego sezonu. Nika Dzalamidze zaś grał w kratkę, ale kiedy miał swój dzień, ewidentnie robił różnicę. Kogo brakuje? Choćby trzeciego po jesieni Adama Frączczaka, któremu uniwersalność, czyli wędrowanie po pozycjach, najwyraźniej szkodzi. Niemniej w pierwszej części sezonu doświadczony pomocnik (no właśnie – a może napastnik lub obrońca?) Portowców spisywał się lepiej. Podobnie jak Damian Chmiel. W przekroju całego sezonu absolutnie wyróżniająca się postać Podbeskidzia, ale jesienią bardziej niż wiosną. No i wreszcie Gergo Lovrencsics. Węgier nie pomógł Lechowi w końcówce sezonu. Po meczu ze Śląskiem w 29 kolejce musiał się poddać operacji uszkodzonej chrząstki stawowej, w konsekwencji stracił całą rundę finałową.

ŚRODKOWI POMOCNICY
1. Semir STILIĆ (1) BiH – 27/Wisła Kraków
2. Karol LINETTY (12) 20/Lech Poznań
3. Rafał MURAWSKI (10) 33/Pogoń Szczecin
4. Filip STARZYŃSKI (-) 24/Ruch Chorzów
5. Tomasz JODŁOWIEC (8) 29/Legia Warszawa
6. Łukasz TRAŁKA (-) 31/Lech Poznań
7. Kasper HAMALAINEN (7) Finlandia – 28/Lech Poznań
8. Kamil DRYGAS (-) 24/Zawisza Bydgoszcz
9. Miroslav COVILO (-) Serbia – 29/Cracovia
10. Ondrej DUDA (2) Słowacja – 21/Legia Warszawa
11. Konstantin WASILJEW (13) Estonia – 31/Piast Gliwice
12. Maciej GAJOS (4) 24/Jagiellonia Białystok

Semir Stilić obronił pierwszą pozycję z podsumowania po rundzie jesiennej, bo to piłkarz wyrastający ponad naszą ekstraklasę, ale obronił z trudem. Dla wszystkich jasne jest bowiem, że grał wiosną gorzej niż w pierwszej części sezonu; już nie każdego musiał zachwycać. Wskutek tego Wisła miała kłopoty w wielu meczach. Pewnie spadłby z zajmowanej pozycji, gdyby nie fakt, że także inni bohaterowie pierwszej części rozgrywek w drugiej schowali się w cieniu. Trzeci Darko Jevtić, piąty Ivica Vrdoljak i szósty Sebastian Mila wręcz wypadli z rankingu, a przecież każdy z nich jeszcze pół roku temu jawił się jako postać pomnikowa.

Wiosną najlepszy był Karol Linetty. Z zawodnika pełniącego rolę pomocniczą przy Jevticiu i Kasperze Hamalainenie, stał się absolutnym liderem najlepszej ekipy drugiej części rozgrywek. Odkrycie Roku 2014 pięknie się rozwija, Linetty swoją grą potwierdził słuszność naszego wyboru. Rafał Murawski nieoczekiwanie wpadł w okres zwany dojrzałą młodością: wciąż chce mu się biegać, co zawsze było jego wielką zaletą, ale potrafi w bardziej niż kiedykolwiek wyrafinowany sposób prowadzić grę zespołu. Tyle że na kadrę jest już za późno, w niej ma rządzić Linetty. Filip Starzyński odżył wraz z objęciem Ruchu przez Waldemara Fornalika. 

Tomasz Jodłowiec utrzymał poziom. W rozchwianej wiosną Legii był najstabilniejszym elementem, filarem, na którym wszystko się jeszcze jako tako trzymało. Grono doświadczonych zawodników, którzy w końcówce sezonu pięknie powalczyli z młodzieżą, uzupełnia solidny jak zwykle Łukasz Trałka, którego grze, przez cały sezon zresztą, po prostu nie dało się niczego zarzucić. W grze Hamalainena brakowało czasem spektakularności, ale nadrabiał skutecznością. Życiową formę osiągnął wiosną Kamil Drygas. Mariusz Rumak, który kiedyś wyprosił go z Lecha, teraz nie może się nachwalić Drygasa, nazywając go piłkarzem wszechstronnym i plastycznym. Rzeczywiście, jest pomocnikiem totalnym, równie dobrym w odbiorze, co w konstrukcji. Prawdopodobnie Lech się latem znacznie wykosztuje, by na powrót mieć u siebie tego grajka. Podobnie można by opisać Miroslava Covilo, serbską opokę Cracovii. Ale co powiedzieć o Ondreju Dudzie? Jesienią można było całkiem poważnie traktować informacje o tym, że chce go Inter Mediolan, teraz – należałoby się Włochom dziwić gdyby okazało się, że nadal są nim zainteresowani. Ale może wiosna (kontuzja, czerwona kartka!) to tylko chwilowa zapaść tego zdolnego zawodnika? 

Konstantin Wasiljew pracował przez cały sezon jak dobrze nakręcony zegarek. To oaza spokoju, piłkarz, który biega tyle, ile trzeba, za to zawsze mądrze stoi i mądrze rozgrywa piłkę. Warto podkreślić, że strzelił trzy gole uderzeniami z rzutów wolnych – żaden zespół ekstraklasy w całości nie osiągnął lepszego dorobku! Maciej Gajos nie zanotował wiosną jakiegoś zjazdu, ale grał mniej spektakularnie niż jesienią. Na razie musi zapomnieć o reprezentacji, która stawia jednak większe wymagania. 

LEWI POMOCNICY
1. Szymon PAWŁOWSKI (1) 29/Lech Poznań
2. Michał KUCHARCZYK (2) 24/Legia Warszawa
3. ALVARINHO (-) Portugalia – 25/Zawisza Bydgoszcz
4. Robert PICH (-) Słowacja – 27/Śląsk Wrocław
5. Wilde-Donald GUERRIER (-) Haiti – 26/Wisła Kraków

Na szczycie bez zmian. Szymon Pawłowski i Michał Kucharczyk należeli w rundzie wiosennej do najrówniej grających zawodników w swoich zespołach, a chodzi przecież o mistrza i wicemistrza Polski. W obu przypadkach głośno było także o powołaniu do reprezentacji Polski. Pawłowski to najlepszy w ostatnich okienkach transfer Lecha Poznań i jest architektem wyników w tym sezonie. Czy stać go na więcej? Tak. To doświadczony ligowiec i wydaje się, że trafił na trenera potrafiącego do niego dotrzeć.

Kucharczyk w nagrodę za solidny sezon ma otrzymać propozycję podwyżki i przedłużenia kontraktu. Rotacje trenera Berga odbijały się także na tym zawodniku, bo kiedy Legia grała w optymalnym składzie w Lidze Europy lepiej prezentował się też Michał. W lidze bywało już z tym różnie, ale wiosną to jedyny – obok grającego mniej Orladno Sa – zawodnik próbujący wejść w buty Miroslava Radovicia. W czasie kadencji Norwega stał się lepszym piłkarzem i jednym z najlepszych w grze jeden na jeden w całej T-Mobile Ekstraklasie.

Alvarinho to kolejny ciekawy wynalazek znaleziony przez transferowy komitet w Bydgoszczy. Portugalczyk jest elementem, przez który Zawisza zyskał tak wielu kibiców walcząc o utrzymanie w lidze, stając się napędem gry w ofensywie obok swojego rodaka Miki. Po udanym początku sezonu Robert Pich miał nie dograć do końca tych rozgrywek w Polsce. Był jednak w formie wtedy, kiedy Śląsk, rzadko sam wybijał się ponad przeciętność, w którą zespół wpadł na długie fragmenty wiosennej odsłony sezonu. Inny problem miał Wilde-Donald Guerrier i nazywał się Franciszek Smuda. Po zmianie trenera skrzydłowy odżył i znów zaczął zdobywać bramki. W jednym z wywiadów nazwał nawet rzeczy po imieniu mówiąc, że bał się byłego selekcjonera reprezentacji Polski.
Blisko listy znaleźli się Michał Mak i Gerard Badia. Pierwszy we wrześniu był pewniakiem do pozycji lidera i w mediach wróżono czy wyjedzie zagranicę czy trafi do Legii lub Lecha. Zaliczył zjazd jak cały Bełchatów i wrócił do formy dopiero na koniec sezonu. Hiszpan punktował w Piaście najlepiej obok Kamila Wilczka i Konstantina Wasiljewa.

NAPASTNICY
1. Kamil WILCZEK (4) 27/Piast Gliwice
2. Orlando SA (3) Portugalia – 27/Legia Warszawa
3. Patryk TUSZYŃSKI (-) 26/Jagiellonia Białystok
4. Flavio PAIXAO (2) Portugalia – 31/Śląsk Wrocław
5. Mateusz PIĄTKOWSKI (1) 31/Jagiellonia Białystok
6. Grzegorz KUŚWIK (7) 28/Ruch Chorzów
7. Łukasz ZWOLIŃSKI (-) 22/Pogoń Szczecin
8. Paweł BROŻEK 32/Wisła Kraków

Aż dwóch zawodników Jagiellonii w rankingu atakujących nikogo nie powinno dziwić. Trener Michał Probierz ma dobre oko do napastników i dzięki temu Duma Podlasia zameldowała się na podium w zakończonym sezonie. Pewnie niektórych zdziwiło, że Mateusz Piątkowski w pewnym momencie został zupełnie odstawiony, ale szkoleniowiec Jagi nie chciał wystawiać zawodnika, który nie realizował założeń taktycznych. Głośno tego Probierz nigdy nie powiedział, ale miał pretensje, iż Mateusz przebywając wiosną na boisku dbał przede wszystkim o własną promocję, a nie dobro drużyny. Myślami był już gdzie indziej i w Białymstoku mają świadomość, że w przypadku tego zawodnika popełniono błąd. Zimą Piątkowski powinien był dostać zgodę na odejście do II Bundesligi, skąd napłynęła oferta, a w takiej sytuacji do kasy klubu wpadłoby jeszcze jakieś odstępne. Na koniec nie było jednak pożytku z piłkarza, obyło się też bez gotówki. Największym przegranym okazał się jednak 31-letni napastnik, który nie podpisał wcześniej kontraktu z innym klubem, nie przedłużył umowy w Białymstoku, i nie mógł popracować w rundzie finałowej na nowego pracodawcę. A wszystko to – w najlepszym momencie kariery. Może powinien pomyśleć o zmianie doradcy?

Probierzowi i władzom Jagiellonii o tyle łatwiej było podejmować trudne decyzje dotyczące Piątkowskiego, że mieli w kadrze Patryka Tuszyńskiego, który wiosną wypracował reprezentacyjną formę. Tuszyn od zawsze imponował siłą i zdrowiem, a w tegorocznej części ligowych zmagań dołożył jeszcze skuteczność. Dlatego nikt nie powinien się dziwić, że pod nieobecność kontuzjowanego króla strzelców zakończonego sezonu Kamila Wilczka, to właśnie goleador z Podlasia znalazł się wśród zawodników powołanych na mecz z Grecją z krajowych klubów. Obok egzekutora Piasta, Tuszyński był przecież w ostatnich tygodniach najbardziej regularnym napastnikiem ligi. A dodatkowo miał tę przewagę nad Wilczkiem, że bramki zdobywał w grupie mistrzowskiej, gdzie skala trudności dla napastników była – i to wcale nie tylko teoretycznie – wyższa niż wśród zespołów, które rywalizowały o uniknięcie spadku. Tyle że kareta króla strzelców, którą Wilczek popisał się w starciu z Bełchatowem na wszystkich obserwatorach musiała zrobić wrażenie. Nie tylko z uwagi na fakt, że rzadko na polskich boiskach ktokolwiek uzyskuje czteropak, ale też i na urodę trafień. 

Ranking wśród napastników ustaliliśmy niemal jednogłośnie, bo sklasyfikowanie Orlando Sa, Pawła Brożka, Flavio Paixao, Grzegorza Kuświka i Łukasza Zwolińskiego nie pozostawiało żadnych wątpliwości. Spieraliśmy się jedynie o kolejność na poszczególnych pozycjach, ale taki już urok zbiorowych elekcji, w których wybierający mają różne gusty. Dla porządku trzeba tylko podać, że 9. na naszych listach był Dawid Kownacki. Atakujący Lecha nie spełnił co prawda zapowiedzi o 10 golach strzelonych we wszystkich rozgrywkach w tym roku, ale z pewnością znów – od momentu gdy wyleczył urazy – zaczął rozwijać się harmonijnie, co nie mogło ujść uwadze selekcjonera Nawałki. Trener kadry docenia wszechstronność Kownasia i być może w starciu z Grecją zechce spróbować jak młody gracz Lecha zaprezentuje się na reprezentacyjnym skrzydle.

Zespół „PN”


Cały ranking i wszystkie znalazł się w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej