Na pozycji środkowego obrońcy mieliśmy w minionym sezonie prawdziwy urodzaj. Kto znalazł się wśród 10 najlepszych stoperów PKO BP Ekstraklasy 2019-20?
Zacznijmy od lidera – Jędrzejczyk nie ma sobie równych w lidze już od dłuższego czasu. Kapitan Legii właściwie nie podejmuje na boisku złych decyzji. Legia uczyniła go najlepiej zarabiającym piłkarzem polskiej ligi w historii, ale czyż nie pracuje na swoją pensję sumiennie? Wraz z Igorem Lewczukiem stworzył bardzo pewną parę stoperów, dlatego jego kompan również znalazł się w zestawieniu, choć wyprzedzony przez trzech innych zawodników.
I właściwie każdego z tych trzech moglibyśmy ustawić u boku Jędzy w drużynie All Star, bo Satka po niemrawym początku w polskiej lidze szybko uporządkował grę Lecha w destrukcji. O rywalizacji Czerwińskiego z Petraskiem już było, więc uzupełnijmy tylko laurkę tego pierwszego – zanotował niezwykle wysoką średnią not 3,44.
Z drugiego miejsca po jesieni obsunął się Jablonsky, jeden z bohaterów meczu finałowego Totolotek Pucharu Polski. Korun i Guldan to doświadczenie skutkujące zazwyczaj solidnością, a spadek notowań Zecha wynika między innymi ze słabszej gry Pogoni w drugiej części rozgrywek. Natomiast przebojem na listę wdarł się Wiśniewski, być może już dziś, w wieku 22 lat, lepszy od swojego ojca Jacka, w najlepszym jego okresie. Jeden z najszybszych stoperów w lidze prawdopodobnie wkrótce znajdzie klub zagranicą.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.