TOP 77 – klasyfikacja najlepszych polskich piłkarzy. Napastnicy
Dawniej, w czasach wyjątkowej prosperity polskiego futbolu, ułożenie nawet TOP 110 nie nastręczało trudności. Sama krajowa liga dostarczała obszernego materiału. Dziś w tejże karty rozdają obcokrajowcy, rodzimi futboliści na wielu pozycjach zostali zmarginalizowani. Dlatego od pewnego już czasu klasyfikujemy tylko 77 najlepszych polskich piłkarzy na poszczególnych pozycjach i chyba jest to liczba optymalna i miarodajna.
Robert Lewandowski, jako najskuteczniejszy strzelec ubiegłego roku w Europie, musiał zająć pierwsze miejsce w naszym rankingu polskich napastników (foto: P. Wójcik/400mm.pl)
Dla formalności i wiedzy Czytelników – w redakcyjnym głosowaniu tym razem udział wzięli: Paweł Gołaszewski, Zbigniew Mroziński, Zbigniew Mucha, Leszek Orłowski, Przemysław Pawlak i Konrad Witkowski.
NAPASTNICY
Dominacja Lewandowskiego jest bezdyskusyjna i nie wymaga szerszego tłumaczenia. Ósme miejsce w plebiscycie Złotej Piłki mówi samo za siebie, jesienią Lewy nie miał konkurencji nie tylko w Polsce, ale również na świecie. Gdybyśmy przyznawali klasę międzyplanetarną, Robert taką by uzyskał.
Kolejne miejsca już tak oczywiste nie były. Rozważaliśmy czy za plecami kapitana reprezentacji Polski powinien znaleźć się Milik czy jednak Piątek. Wybór padł na napastnika Napoli, który wiosną zdobył 10 bramek dla włoskiego zespołu, a jesienią dołożył 9, trafił też dla reprezentacji Polski. Z kolei piłkarz Milanu w pierwszej połowie roku piłkę do siatki posłał 14 razy (9 w Serie A, 2 w Pucharze Włoch, 3 w kadrze), w drugiej jednak zdecydowanie spuścił z tonu – 5 goli. Tyle że przede wszystkim Milik jesienią obronił się solidnością, czego Piątkowi zabrakło. O ile jednak solidność w pojedynku z Piątkiem wystarczyła, o tyle stała się tylko solidnością przy przyznawaniu klas, Milikowi przypadła reprezentacyjna. Arek balansuje na granicy poziomów międzynarodowego i reprezentacyjnego, w 2019 roku zrobił odrobinę za mało, by zasłużyć na najwyższą klasę.
Do Wilczka przekonania nie ma selekcjoner Brzęczek, ale trudno pominąć jego strzeleckie wyczyny w Danii, bo wykręca znakomite liczby. Jesienią w 18 meczach w lidze zdobył 17 bramek (stan na 19.12)! W skali roku przekroczył 30 goli! Wyniki Świderskiego nie są tak wysokie, ale blisko 15 goli dla PAOK Saloniki to też rezultat godny, w dodatku okraszony mistrzostwem i Pucharem Grecji, zwłaszcza że to dopiero pierwszy rok gry napastnika poza granicami Polski.
Na liście zabrakło miejsca dla Adama Buksy. Jego bilans ligowych goli w 2019 zamykał się na 12 trafieniach. Niezgoda, który pierwsze pół roku właściwie stracił, tylko w drugim zdobył więcej bramek w Ekstraklasie, a Przybyłko za oceanem trafił 15 razy, co dało mu piąte miejsce na liście strzelców MLS. Czyli na poziomie wyższym niż w Ekstraklasie poradził sobie dobrze, Buksa amerykański sen dopiero zamierza spełnić. Blisko listy znalazł się również Patryk Klimala. To był dobry rok dla napastników.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.