Torino bezsilne w derbach. Juventus rządzi w Turynie
Środowe Derby della Mole znów zakończyły się wysoką wygraną Juventusu (4:0). Dzięki niej Stara Dama zagra w ćwierćfinale Pucharu Włoch.
Paulo Dybala w środę wpisał się na listę strzelców (foto: Łukasz Skwiot)
Kibice, którzy w środowy wieczór przyszli na Juventus Stadium, wciąż jeszcze mieli w pamięci poprzednie derby, który odbyły się 31 października. Wówczas Stara Dama długo męczyła się z Bykami, a zwycięstwo w ostatniej minucie zagwarantował jej gol Juana Cuadrado.
W rozgrywkach Pucharu Włoch ekipa Kamila Glika miała zamiar się odgryźć za to niepowodzenie. Za piłkarzami Giampiero Ventury zbyt wiele nie przemawiało, ale w przypadku spotkań ekip z jednego miasta trudno cokolwiek przewidywać.
Początek spotkania był dość spokojny, nie licząc niezbyt sportowej postawy Simone Zazy. Napastnik Starej Damy wślizgiem potraktował bramkarza Torino, za co mógł wylecieć z boiska. Sędzia go jednak oszczędził – jak się okazało – z pożytkiem dla widowiska. Niewiele później gracz ten zdobył piękną bramkę.
Po zmianie stron kibice zgromadzeni na Juventus Stadium po raz kolejny mogli skandować nazwisko łysego napastnika. W 51. minucie Zaza sprytnie wyszedł do podania z drugiej linii i podwyższył prowadzenie Bianconerich. Chwilę potem opuścił boisko przy aplauzie ze strony publiczności. Zamiast niego na placu gry zameldował się Paulo Dybala. Argentyńczyk też wpisał się na listę strzelców, w 73. minucie świetnie uderzając zza pola karnego.
Kolegom goli pozazdrościł Paul Pogba. Pod koniec meczu Francuz pokazał, że nie na darmo grał w jednej drużynie z Andreą Pirlo. Młody pomocnik Starej Damy skierował piłkę do bramki Torino po strzale z rzutu wolnego.
W następnej rundzie Juventus zmierzy się ze zwycięzcą z pary Lazio – Udinese.