Skoro premier Donald Tusk może jeździć po kraju swoim autobusem, to możemy i my – pomyśleli kibice piłkarscy, którzy od kilku miesięcy znajdują się na cenzurowanym. Jak pomyśleli, tak też zrobili i specjalny „Tóskobus” z kibicami na pokładzie ruszył w Polskę.
Co na celu ma ta akcja? Jak twierdzą sami organizatorzy, ich głównym zadaniem podczas objazdu po kraju będzie zbieranie podpisów pod projektem ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i publiczne rozliczenie rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Oprócz tego kibice będą zachęcać ludzi do jak najliczniejszego pójścia do wyborów. Całość akcji jest inicjatywą Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców.
„Akcja ma na celu zebranie podpisów pod społecznym projektem ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, rozliczenie czterech lat rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, a także zachęcanie obywateli do wzięcia udziału w nadchodzących wyborach.
Podczas podróży po Polsce kibice będą rozdawać ulotki informacyjne, zbierać podpisy pod wspomnianym projektem ustawy i w formie pogodnego happeningu prowadzić akcję profrekwencyjną. Kibice chcą również w sposób zorganizowany i pozytywny działać na rzecz zmiany negatywnego wizerunku „kibola” propagowanego przez rząd Donalada Tuska – pokazując działania prospołeczne i patriotyczne, które są integralną częścią bycia kibicem.
Zapraszamy wszystkich do spotkań z kibicami, składania podpisów pod ustawą i wpisywania się do księgi skarg i zażaleń z TÓSKOBUSA. Kibice w ramach akcji przygotowali wiele niespodzianek!” – tak swoją akcję opisują sami organizatorzy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.