Jako że mało kto – nikt? – spodziewał się sensacji, mało kto – nikt? – może czuć się zawiedziony. Tottenham pewnie pokonał Wolfsberger i awansował do kolejnej fazy Ligi Europy.
Dele Alli zaliczył bardzo udany występ. (fot. Reuters)
– Dobrze kontrolowaliśmy spotkanie. Stworzyliśmy dużo okazji. Sądzę, że ostatni gol zamknął tę rywalizację. 4:1 na wyjeździe to bardzo dobry rezultat – stwierdził po pierwszej części dwumeczu Jose Mourinho. Portugalczyk nie wierzył, że w rewanżu coś może pójść nie po jego myśli. Że Koguty mogą wypuścić awans z rąk. I słusznie.
Starcie na Tottenham Hotspur Stadium było formalnością. Nawet mając w pamięci kiepską formę ligową londyńczyków, trudno było wyobrazić sobie scenariusz, w którym Wolfsberger odrabia straty. Ekipa z Austrii nawet się do tego nie zbliżyła.
W 11. minucie bramkę zdobył Dele Alli. Było to preludium jego bardzo udanego występu. Kiedy w końcówce meczu Anglik opuszczał boisko, na jego koncie oprócz gola widniały dwie asysty. Jedno z jego podań wykończył Gareth Bale. Drugie – Carlos Vinicius.
Brazylijczyk również mógł być z siebie zadowolony. Nie dość, iż skompletował dublet, to w dodatku stał się pierwszym graczem Tottenhamu od 2013 roku, który zdobywał bramki w czterech kolejnych występach w europejskich pucharach. Wcześniej tej sztuki dokonał Jermain Defoe.
4 – Carlos Vinicius is the first player to score in four consecutive European appearances (excl. qualifiers) for Spurs since Jermain Defoe in November 2013. Emergence. pic.twitter.com/ad34nYSqJv
W Londynie obyło się więc bez sensacji. Gospodarze dopełnili formalności i zameldowali się w ⅛ finału Ligi Europy. Nadal mają szansę na powrót do Ligi Mistrzów poprzez zwycięstwo w finale, który odbędzie się w Gdańsku.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.