Tottenham rozstrzelał Chelsea! Grad goli na White Hart Lane
Po fantastycznym meczu na White Hart Lane piłkarze Tottenhamu pokonali Chelsea aż 5:3. Wynik ten oznacza, że ekipa The Blues straciła pozycję samotnego lidera Premier League.
Jose Mourinho mógł tylko bezradnie przyglądać się grze swoich piłkarzy
Do hitowego spotkania obie drużyny podchodziły w podobnych nastrojach. W poprzedniej kolejce Chelsea zremisowała z Southampton, natomiast zawodnicy Tottenhamu – z Manchesterem United. Podopieczni Jose Mourinho od dłuższego czasu czuli na plecach oddech Manchesteru City, więc starcie z Tottenhamem – chociażby dla spokoju – musieli wygrać. Nie mogli być jednak pewni swego, bowiem ich rywal w pięciu ostatnich meczach stracił tylko cztery oczka. Noworoczna wygrana oznaczałaby dla Spurs awans na piąte miejsce. Chęć zdobycia trzech punktów potęgowała również żądza rewanżu – ostatnie starcie obu drużyn zakończyło się pewnym zwycięstwem Chelsea (3:0).
Od początku spotkania obie drużyny ruszyły do ataku. Mało kto spodziewał się jednak tego, co wydarzy się w ciągu najbliższych 90 minut. Wprawdzie kibice Chelsea mogli pomyśleć, że wszystko idzie zgodnie z planem, bo gola dla The Blues zdobył Diego Costa, ale niewiele czasu minęło i na tablicy wyników widniał już rezultat 1:1. Zza pola karnego uderzył Harry Kane i Thibout Courtois musiał skapitulować. Kto myślał, że to już koniec emocji w pierwszej części gry, zdziwił się tuż przed zejściem piłkarzy do szatni. Najpierw Danny Rose odnalazł się kilka metrów przed bramką, uderzył piłkę odbitą wcześniej od słupka i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, a chwilę później wynik podwyższył jeszcze Andros Townsend. Co za końcówka pierwszej połowy!
W przerwie gracze Chelsea na pewno usłyszeli kilka cierpkich słów od Mourinho, ale tego dnia gospodarzom wychodziło praktycznie wszystko. Niewiele po wznowieniu gry Kane otrzymał podanie od Nacera Chadliego i pewnie pokonał bramkarza The Blues. Gracze ze Stamford Bridge postanowili nie składać broni. W 61. minucie drugiego gola dla Chelsea strzelił bardzo aktywny tego wieczoru Eden Hazard. Ten sam zawodnik kilkanaście minut później podawał piętą do Cesara Azpilicuety, który oddał płaski strzał na bramkę Hugo Llorisa. Bramkarz wyciągnął się jak struna i zdołał odbić futbolówkę.
Chelsea goniła wynik, ale ten wieczór zdecydowanie należał do gospodarzy. Po kontrze Tottenhamu Chadli strzelił na 5:2 i wtedy nie było już chyba na White Hart Lane kogoś, kto wierzyłby, że The Blues zdobędą jakiekolwiek punkty. Co prawda na kilka minut przed końcem rozmiary porażki zmniejszył John Terry, ale nie przybliżyło to gości do zdobycia upragnionych trzech oczek.
Po czwartkowym meczu Chelsea traci pozycję samotnego lidera Premier League, natomiast Tottenham awansuje na piątą lokatę. W następnej kolejce piłkarze Mourinho zagrają z Newcastle, a Lillywhites – z Crystal Palace.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.