Pierwsza wygrana Tottenhamu w nowym sezonie Premier League stała się faktem. Koguty w derbach Londynu pokonały w sobotę Crystal Palace (1:0), a kibice na gola musieli czekać do końcówki spotkania.
Harry Kane był bardzo aktywny, ale gola nie strzelił. Zaliczył za to asystę przy trafieniu Victora Wanyamy
Ekipa Kogutów nowy sezon rozpoczęła nie najlepiej. Już po pięciu minutach spotkania z Evertonem trener Mauricio Pochettino miał kwaśną minę. Wówczas gospodarze otworzyli wynik, a przyjezdni do doprowadzenia do remisu potrzebowali niespełna godziny gry. Na Goodison Park drużyny podzieliły się punktami i na dobrą sprawę żadna z nich nie mogła być w pełni usatysfakcjonowania rezultatem.
W drugiej kolejce Koguty miały już sięgnąć po trzy oczka. Crystal Palace według bukmacherów nie miało szans na zgarnięcie chociażby jednego punktu. Tym bardziej, że w ekipie Tottenhamu na boisku straszyć bramkarza mieli Harry Kane czy Erik Lamela. Jednak to nie żaden z nich miał po niecałym kwadransie szansę na otwarcie wyniku. Po rzucie rożnym do piłki wyskoczył Toby Alderweireld, ale ta uderzona przez niego wpadła w rękawice golkipera Palace.
Na błysk Kane’a trzeba było nieco poczekać. W 27. minucie reprezentant Anglii uderzył mocno zza pola karnego, a piłka po drodze odbiła się od jednego z obrońców gości. Bramkarz Wayne Hennessey wybił futbolówkę przed siebie, po czym nieskutecznie dobijał Vincent Janssen. Minuty mijały i zanosiło się na to, że w pierwszej części gry kibice zgromadzeni na trybunach White Hart Lane nie obejrzą ani jednego gola. I tak też się stało, mimo że Kane w doliczonym czasie bardzo groźnie strzelał z 16. metra.
Na 20 minut przed końcem na boisku pojawił się Dele Alli, który zmienił Christiana Eriksena. Młody Anglik miał znakomity już pierwszy kontakt z piłką. Posłał idealne podanie w tempo do Janssena, a ten w sytuacji sam na sam fatalnie spudłował. Była to najlepsza okazja Tottenhamu na otwarcie wyniku.
Kibice gospodarzy do ostatnich minut wierzyli, że ich pupile zdołają wygrać spotkanie. Ci wciąż mieli sporą przewagę i bardzo często gościli pod bramką rywala. Skutek przyniosło to dopiero siedem minut przed końcem. Wówczas Kane po rzucie rożnym uderzył piłkę głową, tę po drodze odbił jeszcze Victor Wanyama, po czym futbolówka ostateczna ugrzęzła w siatce. Sędzia doliczył do podstawowego czasu gry aż pięć minut, ale więcej goli już nie zobaczyliśmy. Trzy punkty zostały na White Hart Lane!
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.