Tottenham może nie prezentował się w sobotę zbyt widowiskowo, ale i tak zgarnął trzy punkty. Na White Hart Lane gospodarze pokonali skromnie Middlesbrough (1:0).
Harry Kane strzelił gola wartego trzy punkty
Koguty pod koniec stycznia zanotowały dwa kolejne ligowe remisy. O ile pierwszy, z Manchesterem City, można im było wybaczyć, o tyle drugi był więcej niż zaskakujący. Tottenham w delegacji podzielił się punktami z dołującym Sunderlandem. Na koejną stratę oczek podopieczni Mauricio Pochettino nie mogli sobie pozwolić, nawet jeśli uwzględniali fakt, że derby z Chelsea przegrał Arsenal.
W sobotę na White Hart Lane gospodarze dominowali w zasadzie przez cały mecz. Ze skutecznością byli jednak na bakier. Okazje bramkowe marnowali seryjnie, a wśród nieszczęśliwców należy wyróżnić nazwiska Hueng-Min Sona, Delego Allego czy Toby’ego Alderweirelda. Na otwarcie wyniku kibice z Londynu musieli czekać aż do drugiej połowy.
Niecały kwadrans po przerwie Bernardo Espinosa zahaczył we własnym polu karnym Sona, a sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Harry Kane i bez problemu trafił do siatki. Jak się później okazało, był to jedyny gol w spotkaniu 24. kolejki Premier League. Koguty sięgnęły po trzy punkty, mimo że w końcówce pod ich bramką było bardzo gorąco.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.