Tour de France – Piłka Nożna zapowiada sezon Ligue 1 (1/5)
Na
tydzień przed startem nowego sezonu sprawdźmy w jakiej kondycji są uczestnicy francuskiej
Ligue 1. Przez najbliższe pięć dni przedstawimy Wam dwadzieścia zespołów, które
od najbliższego weekendu rozpoczną walkę o mistrzowski tytuł.
OGC
Nice
W minionych
rozgrywkach klub znad Lazurowego Wybrzeża uplasował się na
ostatnim bezpiecznym miejscu z przewagą dwóch punktów nad strefą spadkową. W przeciągu jednego sezonu
zespół z Nicei zanotował spadek o blisko 13 pozycji, co z pewnością jest
powodem do zmartwień dla sympatyków i działaczy popularnych Orłów. Złośliwi
stwierdzą, iż na niekorzyść wpłynęła zmiana herbu oraz przeprowadzka na nowy
stadion, jednak największym problemem Nicei był w ubiegłym sezonie brak
skuteczności. Podopieczni trenera Claude’a
Puela zakończyli rozgrywki z marnym dorobkiem trzydziestu zdobytych bramek
– dla porównania, nawet spadkowicze Ajaccio, Sochaux i Valenciennes ustrzelili
więcej. W nadchodzącym sezonie dużo zależeć będzie zatem od formy Dario Cvitanitcha, który nie może zaliczyć
poprzednich rozgrywek do udanych. Argentyński goleador był tylko cieniem napastnika, który w sezonie 2012/13
wywindował Niceę na czwarte miejsce w tabeli. Oprócz formy Cvitanitcha, o powodzeniu Nicei w nadchodzących rozgrywkach
zadecyduje sposób w jaki trener Puel zastąpi
kluczowych piłkarzy. David Ospina,
Fabrice Abriel, Christian Bruls, Nemanja Pejcinovic – oni wszyscy latem
opuścili Lazurowe Wybrzeże. Stratę tych zawodników będzie wyjątkowo trudno
zniwelować zwłaszcza, ze szeregi klubu z Allianz Riviery zasiliło tylko dwóch
piłkarzy – szwedzki lewy pomocnik Niklas
Hult oraz belgijski skrzydłowy Julien
Vercauteren. Po dwóch latach pracy w Nicei niezwykle trudno podsumować
pracę trenera Puela. O tym czy były
szkoleniowiec Lyonu i Lille przedłuży swoją przygodę na Południu Francji,
zadecyduje zbliżający się sezon.
Odeszli:
David Ospina (Arsenal), Fabrice Abriel,
Christian Bruls (KAA Gent), Nemanja Pejcinovic (Lokomotiv Moskwa)
FC Metz
Gdy FC
Metz żegnało się z Ligue 1 ponad sześć lat temu, w zespole grał Miralem Pjanic czy występujący obecnie
w Norwich City Kameruńczyk Sebastien
Bassong. Nikt nie przewidywał wówczas, iż słynący z doskonałej pracy z
młodzieżą klub tak długo będzie czekał na powrót do elity. Potrzeba było
wstrząsu w postaci spadku do National (trzecia liga), aby klub ze Stade
Saint-Symphorien odrodził się niczym feniks z popiołów. Dwa awanse z rzędu i
mistrzostwo Ligue 2 sprawiają, iż FC Metz w imponującym stylu wraca do
najwyższej klasy rozgrywkowej. Trener Albert
Cartier nie przeprowadził latem rewolucji w składzie i zamierza oprzeć się
właśnie na tych solidnych fundamentach, które zapewniły ostatnie sukcesy. W
celu zwiększenia konkurencji, do zgranego składu dołączyło latem ledwie kilku
zawodników. Spośród nowych piłkarzy, którzy latem pojawili się na Stade
Saint-Symphorien, ciekawość wzbudza przede wszystkim Juan Manuel Falcon. Napastnik reprezentacji Wenezueli ma stworzyć
bramkostrzelny duet z Diafrą Sakho,
o ile ten ostatni nie odejdzie z Metz przed końcem letniego mercato. Ostatnie
bardzo dobre dwa sezony w wykonaniu Sakho
zwróciły uwagę klubów z Ligue 1 i z zagranicy. Działacze klubu z Mozelii
zdają sobie jednak sprawę, iż z Senegalczykiem w składzie Metz będzie miało
większe szansę w walce o utrzymanie. Gdyby jednak się nie udało go zatrzymać,
trener Cartier będzie mógł liczyć na
pozostałych piłkarzy, którzy symbolizują sportowy renesans FC Metz. Śladami Adebayora czy Obraniaka postarają się pójść Romain
Metanire, Gaetan Bussmann, Bouna
Sarr i Yeni Ngbakoto. O tym czy
im się uda, przekonamy się za kilka miesięcy.
Przyszli:
Juan Manuel Falcon (FC Zamora), Jose-Luis
Palomino (Argentinos Juniors), Cheick Doucoure (FC Lorient), Jonathan Rivierez
(Le Havre)
Odeszli:
Nicolas Fauverge (Ajaccio), Eduardo,
RC Lens
Działacze,
trenerzy oraz kibice RC Lens do samego końca czekali na ostateczny werdykt. Z
powodu nieścisłości w klubowym budżecie na najbliższy sezon, Krajowa Komisja
Kontroli Zarządzania (DNCG) początkowo nie zezwoliła na grę zespołu ze Stade
Bollaert w Ligue 1. Dopiero późniejsze odwołania przyznały klubowi rację i po
trzech sezonach spędzonych na zapleczu francuskiej ekstraklasy, RC Lens w końcu
mogło się cieszyć z wywalczonego wiosną awansu. Letnie zamieszanie w dużym
stopniu wpłynęło jednak na przygotowania drużyny do kolejnego sezonu. Zespołu
trenera Antoine’a Kombouaré nie
wzmocnił jak na razie żaden piłkarz. Dopóki azerski miliarder i właściciel
klubu Hafiz Mammadov nie sięgnie
głębiej do kieszeni, Lens nie ma większych szans na walkę o wyższe cele niż
utrzymanie w Ligue 1.
Przyszli:
Odeszli:
Samuel Atrous, Alphonse Areola (Paris
Saint-Germain)
SM Caen
Po dwóch
sezonach gry na zapleczu francuskiej ekstraklasy, klub z dolnej Normandii
powrócił do grona dwudziestu zespołów Ligue 1. Na ósmym miejscu w połowie
poprzedniego sezonu, piłkarze Patrice’a
Garande’aa zapewnili sobie bilet do najwyższej klasy rozgrywkowej przede
wszystkim w rundzie rewanżowej. Caen zdobyło aż 37 oczek między 20 i 38
kolejką, a siłą napędową zespołu był duet Fayçal
Fajr – Mathieu Duhamel. Choć ten
pierwszy wolał spróbować sił w lidze hiszpańskiej, Duhamel w wieku 30 lat w
końcu będzie mógł zadebiutować w Ligue 1. Francuski napastnik, król strzelców
poprzedniego sezonu Ligue 2 z 24 trafieniami, z pewnością będzie kluczowym
elementem w układance trenera Garande’a. Obok niego, o ofensywnej sile Caen
decydować ma młody Lenny Nangis oraz
sprowadzeni latem Florian Raspentino i
Julien Feret. Wiele zależeć będzie
właśnie od formy tego ostatniego. Po dwóch udanych sezonach w Rennes, gdzie
stał się kluczową postacią, Feret nie będzie dobrze wspominał ostatniego roku
spędzonego w Bretanii. 32-latek zagrał tylko w 16 spotkaniach, a na więcej nie
pozwoliły mu kontuzje. Latem Feret zdecydował się więc przeprowadzić nieco na
Północ, aby odbudować formę i swym doświadczeniem wspomóc beniaminka. W
jedenastce z Normandii zajmie on miejsce Faycala Fajra, który w ubiegłym
sezonie pełnił rolę reżysera gry (15 asyst). O ile na papierze letnie
wzmocnienia Caen wyglądają przyzwoicie, to wszystko i tak zweryfikuje boisko.
Priorytetem będzie z pewnością utrzymanie, aby w końcu na dłużej pozostać w
gronie dwudziestki najlepszych klubów nad Sekwaną. Na koniec warto przypomnieć,
iż w latach 1995-2012 Caen pięciokrotnie spadało z Ligi i nie potrafiło się
utrzymać w Ligue 1 dłużej niż dwa lata z rzędu.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.