Na
tydzień przed startem nowego sezonu sprawdźmy w jakiej dyspozycji znajdują się uczestnicy Ligue 1. Przez najbliższe pięć dni
przedstawimy Wam sylwetki zespołów,
które już w sobotę
rozpoczną walkę o tytuł mistrza Francji.
O co w tym sezonie powalczą popularne Kanarki? (foto: FC Nantes)
Choć w
styczniu klub znajdywał się w bardzo skomplikowanej sytuacji, Caen jako jedyny
z beniaminków zdołał zapewnić sobie utrzymanie w lidze. Fenomenalna runda
wiosenna sprawiła, iż klub z Normandii zajął ostatecznie trzynaste miejsce w
tabeli. Widmo spadku wciąż jest jednak realne zwłaszcza, iż w ostatnim
dwudziestoleciu Caen nie potrafiło się utrzymać w Ligue 1 dłużej niż dwa sezony
z rzędu. Pomóc w przełamaniu tej negatywnej passy mają nowi piłkarze, którzy w
ostatnim miesiącu zasilili zespół trenera Partice’a
Garande’a. Uwagę przyciągają przede wszystkim ofensywne wzmocnienia w
postaci byłego króla strzelców Ligue 2 Andy’ego
Delorta oraz dynamicznego Jeffa
Louis. Obaj napastnicy wracają do
Francji po nieudanych przygodach zagranicą i mają podtrzymać ofensywną siłę
rażenia Caen – w poprzednich rozgrywkach zespół z Normandii dysponował czwartym
najskuteczniejszym atakiem w lidze. Wzmocnień nie zabrakło także w defensywie,
gdzie zdecydowano się postawić m.in. na doświadczonego Jonathana Delaplace’a – byłego piłkarza Lille. O ile na papierze
letnie wzmocnienia Caen wyglądają przyzwoicie, to wszystko i tak zweryfikuje
boisko. Pierwszy raz od wielu lat klub z Normandii stoi przed szansą, aby w
końcu na dłużej zagościć w gronie dwudziestu najlepszych klubów we Francji.
Przyszli:
Alhadhur
(Nantes), Ben Youssef (Astra), Bessat (Nantes), Delaplace (Lille), Delort
(Wigan), Louis (Standard Liege), Nkololo (Clermont)
Po ponad
roku funkcjonowania z nałożonymi przez UEFA restrykcjami, Waldermar Kita znów może w pełni swobodnie działać na rynku
transferowym. Efekt? Prezes FC Nantes nie próżnował w trakcie letniego okienka
i sprowadził na La Beaujoire aż sześciu nowych piłkarzy. Najbardziej wzmocniony
został ofensywny potencjał popularnych kanarków. Z Ajaxu Amsterdam ściągnięto
reprezentanta Islandii Kolbeinna Sigthorssona,
który ma stworzyć ofensywny duet z Emiliono
Salą – byłym zawodnikiem Bordeaux i Caen. Za nimi, w drugiej linii,
wsparcie mają zapewnić Adrien Thomasson oraz
wypożyczony z Flamengo Brazylijczyk Adryan.
Pomimo młodego wieku, ten ostatni zdążył już zagrać we włoskiej Serie A oraz na
zapleczu Premier League. Wychowanek Flamengo był nawet swego czasu określany
mianem nowego Zico, lecz jego
kariera wciąż nie zdołała porządnie wystartować. Nad Atlantykiem sporo działo
się również w odwrotnym kierunku. W ostatnich tygodniach Nantes opuściło
aż dwunastu piłkarzy, w tym Jordan Veretout,
Vincent Bessat oraz Georges-Kévin Nkoudou.
Śmiało można więc stwierdzić, iż latem doszło do solidnej wymiany kadrowej.
O tym czy podjęto słuszne decyzje przy doborze nowych zawodników przekonamy się
już niebawem. Dwa lata po powrocie do francuskiej ekstraklasy, celem Kanarków powinno być zadomowienie się w
pierwszej połowie tabeli.
W
ubiegłym roku zakończył się pewien rozdział w historii zasłużonego klubu ze
Stade Auguste Delaune. Wówczas, po pięciu latach pracy z Szampanią pożegnał się
Hubert Fournier, który po rozstaniu
się z Reims z powodzeniem rozpoczął pracę w Lyonie. Tak dobrze nie poszczęściło
się jego następcy – na trenerskiej ławce Reims Jean-Luc Vasseur utrzymał się zaledwie kilka miesięcy. W kwietniu,
gdy nad klubem wciąż wisiało widmo spadku do Ligue 2, stery przejął Olivier Guégan. Cztery miesiące pracy w
Szampanii wystarczyły, aby przekonać do siebie działaczy Reims, którzy
zaproponowali mu roczną umowę. Złośliwi mogą stwierdzić, iż kolejny sezon musi
być tylko lepszy, bowiem trudno będzie pobić osiągnięcia z poprzednich
rozgrywek – Reims jako ostatnia drużyna zapewniła sobie utrzymanie w lidze,
notując aż 18 porażek w sezonie. Zespół z Szampanii z pewnością nie będzie miał
drugiej szansy, o czym dobrze wiedzą piłkarze, działacze oraz sztab
szkoleniowy. Latem do klubu dołączyli skrzydłowy Frédéric Bulot oraz Hamari
Traoré – obaj występowali poprzednio w lidze belgijskiej. Największym
wzmocnieniem wydaje się jednak być zatrzymanie Aissy Mandiego, który miał latem opuścić Szampanię. 23-letni
algierczyk był latem łączony z kilkoma włoskimi klubami. Przed trenerem Olivierem Guégan trudne zadanie, które
będzie polegało na uszczelnieniu bloku defensywnego. Choć w poprzednich
rozgrywkach Reims mogło się pochwalić siódmym najlepszym atakiem w lidze, to
nic dobrego nie można było powiedzieć o obronie. Najpierw trener Vasseur a później jego następca bardzo
długo szukali recepty na luki w defensywie – o czym świadczyła chociażby częsta
rotacja na pozycji bramkarza. Poprawa tego elementu będzie kluczem do
osiągnięcia celu, jakim dla Reims w nadchodzącym sezonie będzie utrzymanie w
Ligue 1.
Rok temu
pisaliśmy o życiu bez Christiana
Gourcuffa. Legendarny trener Lorient odszedł wówczas po ponad dwudziestu
latach pracy w klubie z Bretanii. Miejsce Gourcuffa
zajął jego ówczesny asystent, czyli Sylvain
Ripoll. Taki wybór prezesa Loica Fery
miał zapewnić kontynuację sportowego projektu pod nazwą FC Lorient. Czy tak
rzeczywiście jest? Choć przez dłuższą część sezonu piłkarze z Bretanii bronili
się przed spadkiem, to trzeba przyznać iż wyniki były zdecydowanie gorsze od
stylu gry. Les Merlus utrzymali
filozofię gry opartą na posiadaniu piłki, lecz momentami brakowało im
dosłownie szczęścia. Celem działaczy podczas tego letniego mercato, było
zachowanie dwóch kluczowych elementów zespołu – czyli Jordana Ayew oraz Raphaela
Guerreiro. Choć ten pierwszy nie zdecydował się przedłużyć rocznej przygody
z Lorient, w Bretanii wciąż pozostał Guerreiro.
Reprezentant Portugalii powinien więc dalej animować grę na lewym skrzydle, tak
jak skutecznie robił w poprzednich rozgrywkach (7 bramek). Trener Ripoll będzie mógł także liczyć na
doświadczonego Yanna Jouffre.
31-letni pomocnik z pewnością chciałby jak najszybciej wymazać poprzedni sezon
z pamięci. Urazy i liczne problemy ze zdrowiem sprawiły, iż Jouffre wystąpił tylko w 18 spotkaniach
i nie prezentował najwyższej formy. Jeżeli będzie tylko w pełni sił, to
francuski pomocnik powinien być kluczową postacią w drugiej linii Lorient. Latem
do Bretanii zawitało dwóch nowych piłkarzy – prawy obrońca Pape Paye oraz skrzydłowy Moryke
Fofana. Ten ostatni z powodzeniem grał ostatnio w norweskim Lillestrom SK i
podpisał z Morszczukami czteroletni
kontrakt. Kluczem do poprawy wyników będą mecze przed własną publicznością – w
poprzednich rozgrywkach Lorient zdobyło tylko 23 na 57 możliwych punktów na
własnym obiekcie. Wówczas piłkarze, sztab oraz kibice będą mogli liczyć na
spokojniejszy sezon.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.