Na
tydzień przed startem nowego sezonu sprawdźmy w jakiej dyspozycji znajdują się uczestnicy Ligue 1. Przez najbliższe pięć dni
przedstawimy Wam sylwetki zespołów,
które już w sobotę
rozpoczną walkę o tytuł mistrza Francji.
Na co będzie w tym sezonie stać piłkarzy Bordeaux? (foto: Girondins de Bordeaux)
W
ostatnich latach Saint-Etienne regularnie kończy rozgrywki w ligowej czołówce.
Tę regularność Zieloni zawdzięczają w
dużej mierze pracy, jaką na Stade Geoffroy-Guichard od blisko sześciu lat
wykonuje trener Christophe Galtier. Podobnie
jak w poprzednich latach, gdy klub musiał się pogodzić ze stratą takich
piłkarzy jak Pierre-Emerick Aubameyang,
Joshua Guilavogui, Kurt Zouma czy
Faouzi Ghoulam, w tym roku również Zielonistracili kluczowych piłkarzy. Latem Loarę opuścili Mevlut Erding, Franck Tabanou, Max-Alain Gradel, Allan Saint-Maximin,
a swojej rocznej przygody w barwach Saint-Etienne nie przedłużył Ricky Van Wolfswinkel. Największą
stratą wydaję się być transfer Gradela,
który po długich tygodniach negocjacji przeniósł się do Bournemouth. Iworyjczyk był w poprzednim sezonie wiodącą postacią w
zespole trenera Galtiera – zdobył
siedemnaście bramek i zaliczył trzy asysty. W nadchodzącym sezonie ofensywę zielonych napędzać mają Romain Hamouma, Yohan Mollo, Kévin Monnet-Paquet oraz
sprowadzony z Lille Nolan Roux. Na
lewej obronie Francka Tabanou zastąpić
ma natomiast sprowadzony latem Benoit
Assou-Ekotto. Po dziewięciu latach spędzonych na Wyspach Brytyjskich,
Kameruńczyk powrócił więc do ligi francuskiej, gdzie rozpoczynał zawodową
karierę w barwach Lens. O ile znów powinna znaleźć się w ligowej czołówce,
drużynie z Saint-Etienne raczej trudno będzie pobić wynik z poprzedniego
sezonu. Strata najlepszych elementów w ofensywie powinna po raz kolejny
ograniczyć potencjał zielonych w
nadchodzących rozgrywkach. W Saint-Etienne na podium czekają od ponad 32 lat i
wydaje się, iż te oczekiwania przedłużą się o kolejny rok.
Odeszli:
Erding
(Hanover), Saint-Maximin (Monaco), Tabanou (Swansea), Van Wolfswinkel (Norwich)
Bordeaux
Nowy
stadion, nowe nadzieje – wraz ze zbliżającym się sezonem Żyrondyściliczą, że w końcu po sześciu latach znów wrócą do
czołówki Ligue1. Czy taki wynik jest w zasięgu piłkarzy trenera Sagnola? W Bordeaux lato przebiega dość
spokojnie i choć w ostatnich tygodniach klub opuścili m.in. Marc Planus, Mariano czy Emiliano Sala, to w Akwitanii pojawił
się tylko Milan Gajic. Wszechstronny
obrońca, który kilka tygodni temu z reprezentacją Serbii do lat 20. zdobył
mistrzostwo świata, podpisał pięcioletni kontrakt z Bordeaux. W jedenastce Żyrondystów, 19-latek powinien zastąpić
Brazylijczyka Mariano, który latem
przeniósł się do słonecznej Sewilli. Poza tym, Willy Sagnol będzie dysponował wręcz identycznym zespołem co w
poprzednim sezonie. Kluczową rolę powinien pełnić napastnik Diego Rolan. Choć latem pytały o niego drużyny
z Anglii, Urugwajczyk zdecydował się zostać w Bordeaux, gdzie zdążył się już
zapisać w klubowej historii. To właśnie 22-latek zdobył ostatnią bramkę na
Stade Chaban-Delmas, a dwa tygodnie później jako pierwszy wpisał się na listę
strzelców w trakcie inauguracji nowego obiektu. Łącznie Rolan zdobył w minionych rozgrywkach piętnaście bramek i jeśli
zdoła utrzymać swoją strzelecką formę, Bordeaux powinno znów powalczyć o
miejsce w pierwszej piątce.
Przyszli:
Gajić (OFK
Belgrad)
Odeszli:
Sala (Nantes),
Mariano (Sevilla), Jug (Sporting Lizbona), Planus, Faubert
Trzy
lata po historycznym sukcesie, jakim było zdobycie mistrzostwa Francji,
Montpellier wróciło do szeregu. Siódme miejsce zajęte w poprzednim sezonie
pozwala jednak pozytywnie spoglądać na pracę Rollanda Courbisa. Powody do optymizmu dają także letnie ruchy na
transferowym rynku. Klub przede wszystkim zdołał się uchronić się przed
wyprzedażą swoich kluczowych piłkarzy, ale także wzmocnił swój ofensywny
potencjał – za nieco ponad półtora miliona euro, na Stade de la Mosson trafił Ryad Boudebouz. W przyszłym sezonie
ataki Montpellier będzie więc napędzać trio Morgan Sanson – Ryad Boudebouz – Anthony Mounier. Na papierze taki
zestaw prezentuje się naprawdę imponująco, choć nieco słabiej wyglądają
pozostałe sektory formacji trenera Courbisa.
Na szpicy doświadczony szkoleniowiec powinien postawić na Kévina Bérigaud, który w poprzednim sezonie przegrał konkurencję z
wypożyczonym Lucasem Barriosem. W
obronie, po tym jak klub jak z drużyną pożegnali się El Kaoutari oraz Tiené,
powinno z kolei dojść do wymiany pokoleniowej. Obok doświadczonego Vitorino Hiltona, pierwsze skrzypce
powinna grać młodzież w postaci Jerome’a
Roussillon (22 lata), Mathieu Deplagne’a
(23 lata), i Ramy’ego Bensebainiego
(20 lat). Jeśli przygotowana przez trenera Courbisa
wybuchowa mieszanka odpali, to Montpellier znów bez problemu powinno
znaleźć się w górnej części tabeli.
Zmiana
na stanowisku szkoleniowca otwiera nowy rozdział w historii klubu z Północy
Francji. Po dwóch latach rządów trenera René
Girarda, stery przejął Hervé Renard.
Po sukcesach na Czarnym Lądzie i krótkim epizodzie w Sochaux, 46-letni
szkoleniowiec po raz pierwszy w swojej karierze dostał szansę poprowadzenia
drużyny z czołówki Ligue 1. W jakim stopniu zmiana trenera wpłynie na jakość
gry Lille? Z gier kontrolnych można wywnioskować, ze pod wodzą Renarda Lille powinno wrócić do
ustawienia w schemacie 4-3-3. Nowemu trenerowi jest więc bliżej filozofii Rudiego Garcii niż założeniom jego
poprzednika, dla którego formacja obronna była najbardziej istotna w
fundamentach gry. W poprzednich rozgrywkach piłkarze Lille zdobyli zaledwie 43
bramki – najgorszy bilans od czasów powrotu do elity w 2000 roku. Głównym celem
Hervé Renarda będzie więc ożywienie
ofensywy swojej drużyny tak, aby Les
Doguesznów kojarzyli się z radosnym dla oka futbolem. Tego lata, wraz z
trenerem Girardem, Północ Francji
opuściło aż jedenastu piłkarzy – w tym m.in. Idrissa Gueye, Simon Kjaer, Nolan Roux czy Divock Origi. W ich miejsce, na Stade Pierre Mauroy ściągnięto
mieszankę doświadczenia i młodości. Szeregi zespołu wzmocnili Eric Bauthéac, Renato Civelli, Mounir
Obbadi, Sehrou Guirassy,Stoppila Sunzu oraz Junior Tallo. Tych dwóch ostatnich
piłkarzy trener Renard kojarzy z
pracy z FC Sochaux oraz z reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej i z pewnością
będą pełnić główne role w zespole charyzmatycznego szkoleniowca. Ten ostatni
będzie mógł oczywiście liczyć na dotychczasowych liderów, jakimi bez wątpienia
są Rio Mavuba, Florent Balmont oraz Franck Béria. Wspomniane trio stanowić
będzie trzon zespołu, na którym swoją pracę będzie mógł oprzeć nowy
szkoleniowiec Lille. W swojej talii trener Hervé
Renard posiada także interesującego jokera w postaci młodego Sofiane’a Boufala. Zimą 21-letni
skrzydłowy zamienił drugoligowe wówczas Angers na Lille i rozegrał bardzo
obiecującą rundę w nowych barwach – 14 spotkań, 5 asyst, 3 bramki. Jeżeli
utrzyma wysoką dyspozycję, Boufal powinien
być jedną z rewelacji tego sezonu Ligue 1.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.