Reprezentacja Polski zremisowała bezbramkowo z Grecją. Podopieczni Franciszka Smudy zaprezentowali się dużo lepiej niż w piątkowym spotkaniu z Litwą.
Spotkanie w Pireusie na stadionie Olympiakosu miało być pożegnaniem z reprezentacją dla Michała Żewłakowa. Rekordzista w liczbie występów dla „Biało-Czerwonych” (102 mecze) miał początkowo rozegrać jedynie pół godziny, ale ostatecznie został zmieniony w 63. minucie. Z pewnością przyczyniła się do tego jego wzorowa postawa linii obronnej. Pod wodzą piłkarza Ankaragucu defensywa Polaków grała o niebo lepiej niż na grzęzawisku w Kownie. Nie była to jedyna zmiana w porównaniu z blamażem z Litwą – Polacy mieli więcej strzeleckich.
Pierwszy sygnał do natarcia dał Robert Lewandowski. W 22. minucie napastnik Borussii Dortmund wypuścił Sławomira Peszkę, ten nieco zgubił piłkę, ale ostatecznie oddał strzał, który został zablokowany przez rywala. Dobitka Lewandowskiego również lewą nogą przeszła tuż obok prawego słupka. Po pięciu minutach rzut wolny z ok. 30 metrów wykonywał Ludovic Obraniak. Pomocnik Lille uderzył tuż obok prawego słupka, a Konstandinos Chalkias sparował piłkę do boku. W kolejnej akcji Francuz z polskim paszportem mógł się poprawić, ale źle uderzył po podaniu Jakuba Błaszczykowskiego i piłka poleciała wysoko ponad bramką. Minęło kilka minut i Polacy powinni prowadzić. Peszko podał sprzed pola karnego do Błaszczykowskiego, ten natychmiast odegrał do pomocnika Kolonii, który po przyjęciu oddał strzał w długi róg. Piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki, a Lewandowski nieco spóźnił się ze wślizgiem. Tuż przed końcem pierwszej części gry odegrać się postanowili podopieczni Fernando Santosa. Najpierw niepilnowany Konstantinos Mitroglou uderzył z linii pola karnego, ale Grzegorz Sandomierski odbił piłkę nogą. Już w doliczonym czasie gry napastnik Olympiakosu był bliski oddania strzału po dośrodkowaniu Georgiosa Samarasa, ale Sandomierski w porę strącił futbolówkę.
Drugą część meczu od mocnego uderzenia mogli rozpocząć podopieczni Franciszka Smudy, ale Lewandowski po wymanewrowaniu jednego obrońcy niepotrzebnie próbował mijać bramkarza i w rezultacie stracił piłkę. Później inicjatywę przejęli Grecy, ale nie potrafili wykreować sobie stuprocentowej sytuacji strzeleckiej. W końcówce meczu mieli ją za to Polacy. Najpierw bliski dojścia do piłki po podaniu Michała Kucharczyka był Kamil Grosicki, ale został uprzedzony przez greckiego golkipera. Po chwili piłkarz tureckiego Sivassporu uderzył sprzed pola karnego mocno pod poprzeczkę, ale Chalkias zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.