Pierwsza połowa derbów Rzymu nie była ekscytującym widowiskiem. Pierwszą groźną akcję, gracze Lazio stworzyli dopiero w 29. minucie. Mile Svilar obronił jednak strzał Matti Zaccagni. Minutę potem z dystansu przymierzył Alessio Romagnoli, ale minimalnie nad bramką.
Tymczasowy pierwszy w tej części rywalizacji, ofensywny wypad Romy zakończył się golem. Tuż przed polem karnym, piłkę stracił Nuno Tavares, a Matias Soule błyskawicznie zagrał futbolówkę do będącego w środku pola karnego Lorenzo Pellegriniego, który umieścił ją w bramce. Rozochoceni piłkarze Gianpiero Gaspieriniego, tuż przed przerwą mogli strzelić jeszcze drugiego gola, ale Ivan Provedel zatrzymał uderzenie Devyne Renscha.
Gracze Lazio mogli wyrównać zaraz na początku drugiej połowy. Sam na sam z Svilarem znalazł się Boulaye Dia, ale fatalnie spudłował, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 76. minucie bliski szczęścia był z kolei Taty Castellanos, ale nieznacznie chybił. Przebieg drugiej odsłony wskazywał, że Biancoelesti poważnie mogą myśleć o remisie. Tymczasem w końcówce spotkania, czerwoną kartkę za brutalny faul obejrzał Reda Belahyane.
Tradycji zatem stało się zadość – AS Roma wygrała już trzeci z ostatnich czterech meczów derbowych z Lazio.