Do ciekawej wymiany zdań doszło wczoraj pomiędzy Zbigniewem Bońkiem a Kamilem Glikiem za pośrednictwem Twittera. Reprezentant Polski popisał się trafną ripostą na wpis prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.
„Tragedia w Turynie. Finał bez gospodarzy. Szkoda” – napisał Boniek po rewanżowym starciu półfinału Ligi Europy pomiędzy Juventusem a Benfiką. Wczorajszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co dało awans Portugalczykom, którzy na własnym terenie wygrali 2:1.
„Tragedia tak, ale 65 lat temu. To była prawdziwa tragedia” – odpisał Glik. O co chodziło defensorowi reprezentacji Polski?
Otóż 4 maja 1949 roku na wzgórzu Supergra w okolicach Turynu doszło do ogromnej katastrofy. Samolot, na którego pokładzie znajdowało się 31 osób, rozbił się i nikt nie ocalał. Wśród pasażerów było osiemnastu zawodników Torino FC, a także szkoleniowcy. Zespół wracał z Lizbony, gdzie zmierzył się z Benfiką.
4 maja minie już 65 lat od tej katastrofy. Warto zaznaczyć, że tragedia samolotu zakończyła wielką erę Torino nazywanego wówczas Grande Torino. Zespół, w którym obecnie występuje Kamil Glik, zdobywał wówczas mistrzostwo Włoch w latach 1943, 1946, 1947, 1948 oraz 1949. Śmierć zawodników oraz sztabu szkoleniowego pogrążył klub w kryzysie.