Makana Baku i Warta Poznań nie zwalniają tempa. Niemiec poprowadził beniaminka do zwycięstwa nad Jagiellonią Białystok.
Warta sięgnęła po trzy punkty.
W grudniowym starciu obu drużyn padło aż siedem goli. Ekipa z Podlasia, która wówczas była gospodarzem, wygrała 4:3. Trzy bramki zdobył Jakov Puljić. Zawiódł się jednak ten, kto spodziewał się dziś podobnych emocji i gradu trafień o zbliżonej intensywności. I to nie tylko dlatego, że chorwacki napastnik Jagi jest obecnie w dużo słabszej formie.
Przez blisko dwa kwadranse meczu w Grodzisku Wielkopolskim w polach karnych działo się niewiele, by nie napisać nic. Dopiero w 27. minucie naprawdę groźną akcję przeprowadzili goście. Maciej Makuszewski dośrodkował na głowę Bartosza Bidy, a ten uderzył obok słupka. Chwilę później kapitalnym wolejem popisał się Jakub Kiełb, lecz piłkę zablokował Tomas Prikryl.
Na otwarcie wyniku trzeba było poczekać do minuty numer 40. Było warto. Makana Baku przebiegł z futbolówką całą połowę białostoczan, wdarł się w pole karne i podał do Łukasza Trałki. Ten przymierzył precyzyjnie, w sam róg bramki.
⏱41′ TAK JEST! Łukasz Trałka daje nam prowadzenie w meczu! ⚽ _______________ Warta Poznań – Jagiellonia Białystok 1:0#WARJAGpic.twitter.com/YF0fLwyirt
Jeszcze przed przerwą na 2:0 mógł trafić Aleks Ławniczak, lecz po jego uderzeniu piłka minęła bramkę.
Po zmianie stron Jagiellonia starała się odrobić stratę, lecz nie dopięła swego. Prowadzenie podwyższyła za to Warta, dla której trafił Baku. Niemiec był zdecydowanie najlepszym piłkarzem na boisku.
Dzięki wygranej poznaniacy awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Jagiellonia jest jedenasta.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.