Mario Goetze będzie w kolejnym sezonie bronił barw Borussii Dortmund. Jak wynika z informacji dziennika „BILD”, reprezentant Niemiec porozumiał się już z klubem z Signal Iduna Park, a jego transfer wydaje się być formalnością.
Mario Goetze o krok od powrotu do Dortmundu (foto: G.Wajda)
Przypomnijmy, że 24-latek otrzymał od Bayernu Monachium zielone światło na szukanie sobie nowego klubu. Carlo Ancelotti nie widzi dla Goetze miejsca w swoim zespole i dlatego postawił sprawę jasno, nie zwodząc niepotrzebnie piłkarza. Jak się okazało, temu od początku najbliżej było do Borussii Dortmund, w której przecież zdobywał piłkarskie szlify i wypłynął na szerokie wody światowego futbolu.
„BILD” uważa, że Goetze doszedł z BVB do porozumienia w sprawie swojego kontraktu, a do finalizacji transferu potrzeba już tylko zgody obu zainteresowanych klubów. Borussia zaoferowała za swojego wychowanka 23 miliony euro, natomiast Bayern oczekuje propozycji nie mniejszej niż 27 milionów.
Reprezentant Niemiec przeszedł z Borussii Dortmund właśnie do Bayernu Monachium w lecie 2013 roku za kwotę 37 milionów euro. Jak się jednak okazało, Goetze nie zdołał przekonać do siebie Pepa Guardioli i nigdy nie zaliczał się do grona najbardziej zaufanych zawodników Hiszpana podczas jego kadencji na Allianz Arenie.
Co ciekawe, po tym jak w mediach pojawiły się pierwsze wzmianki o możliwym powrocie Goetze do Dortmundu, dość zdecydowanie przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowali kibice BVB, którzy określili piłkarza mianem „Judasza”. Czy teraz, gdy transfer jest o krok, zmienią oni zdanie o swoim dawnym idolu?
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.