Transferowy barometr: Monaco i PSG podnoszą ciśnienie
Wydając 130 mln euro w niespełna dwa tygodnie – AS Monaco już na wstępie do czerwoności rozgrzało letnie okienko transferowe, które w tym roku zapowiada się niezwykle emocjonująco.James Rodriguez, Joao Moutinho i Falcao – Dimitrij Rybołowlew nie wahał się wydać ponad 130 mln euro na wielką trójkę, która ma przywrócić księstwo z Monako na piłkarską mapę Europy. Oprócz rosyjskiego miliardera, za wielkimi transferami klubu z Monte Carlo stoi Jorge Mendes. Portugalski manager, który jak dotychczas praktycznie nie działał na francuskim rynku, ma w najbliższym czasie sprowadzić do nad Sekwanę piłkarzy światowego formatu. Po kolejnych zawodników ma sięgnąć także Monaco, które wcale nie zamierza zwalniać tempa. Wczoraj 4-letni kontrakt podpisał reprezentant francuskiej młodzieżówki Nicolas Isimat-Mirin z Valenciennes. Środkowy obrońca kosztował tylko 4 mln euro, jednak ten ruch ilustruje chęć inwestowania w przyszłość. Jak donosi francuska prasa, Claudio Ranieri chciałby sprowadzić również defensywnego pomocnika. Na liście życzeń włoskiego szkoleniowca znalazł się Etienne Capoue z Tuluzy oraz Jérémy Toulalan, który chętnie wróciłby do Francji. Do Francji, a konkretniej do Monaco, chętnie wróciłby także Eric Abidal, który po sześciu latach gry w Barcelonie szuka ostatniej piłkarskiej przygody. Sprawa nie jest jednak przesądzona, a klub z Monte Carlo bacznie obserwuje również Lucasa Digne. Co ciekawe, sprowadzenie obrońcy Lille byłoby małym pstryczkiem w nos działaczom PSG, którzy także starają się o podpis 19-latka. Atuty Monaco sprawiają jednak, iż księstwo działa na piłkarzy jak magnes przyciągając ich wielkimi pieniędzmi, brakiem podatków oraz słoneczną aurą. Co z tego, że osiemnastotysięczny Stade Louis II przez większość sezonu świeci pustkami. Można także mówić i pisać o rzekomej budowie potęgi za pomocą nie do końca czystych pieniędzy króla potasu, nie należy jednak zapominać o długiej historii, sukcesach i miejscu AS Monaco we francuskim futbolu.
Miliony wydawane przez Monaco sprawiają, iż w kraju nad Sekwaną wszyscy czekają na odpowiedź Paris Saint-Germain, które pod tym względem nie miało sobie równych w ostatnich latach. Klub ze stolicy Francji w końcu znalazł następcę Carlo Ancelottiego, co z pewno przyspieszy ruchy na transferowym rynku. W kontekście letnich zakupów, Laurent Blanc będzie miał do swojej dyspozycji 60 milionów euro co z pewnością wystarczy na sprowadzenie dwóch lub trzech klasowych piłkarzy. Budżet wygląda co prawda o wiele mniej imponująco od tego, którym dysponują w Monaco. Należy jednak pamiętać o tym, iż PSG nie musi już budować drużyny od podstaw i może opierać się na istniejącym już trzonie zespołu aktualnych mistrzów Francji. Listę życzeń Laurenta Blanca otwiera Yohan Cabaye, który ma za sobą udany sezon w barwach Newcastle. 27-letni reprezentant Francji ma wzmocnić linię pomocy i stanowić alternatywę dla Blaise’a Matuidiego i Marco Verrattiego. Z klubu najprawdopodobniej odejdą Kévin Gameiro, Mathieu Bodmer i Mohamed Sissoko. Wciąż niepewna jest przyszłość Mamadou Sakho, który wciąż nie przedłużył kontraktu. Francuski obrońca nie należał do ulubieńców Carlo Ancelottiego, jednak wybór Blanca na stanowisko szkoleniowca PSG może z pewnością wpłynąć na jego ostateczną decyzję. Sympatycy paryskiego klubu nie muszą się z kolei martwić o przyszłość dwóch czołowych postaci mistrzowskiego zespołu. Chciałbym potwierdzić, że zarówno Zlatan Ibrahimović jak i Thiago Silva wypełnią kontrakt z Paris Saint-Germain – zapewnił ostatnio Nasser Al-Khelaifi, prezes PSG.
W cieniu wielkich transferów PSG i Monaco, ciekawe rzeczy dzieją się także w Marsylii. OM, które w ostatnim sezonie uplasowało się na drugiej lokacie, szuka wzmocnień pod kątem gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ofensywną siłę wzmocnić ma Dimitri Payet, za którego, jak donosi dziennik L’Equipe, Marsylczycy zapłacili 10 mln euro. Na Stade Vélodrome ma także zawitać rewelacja poprzedniego sezonu Ligue 1, czyli Romain Alessandrini. Szacuje się, że oferta w wysokości 7,5 milionów euro ma szanse zadowolić działaczy Rennes.
O wiele spokojniejsze nastroje panują w obozie siedmiokrotnych mistrzów Francji. Jak dotychczas jedynym szaleństwem Lyonu na transferowym rynku było sprowadzenie Gaela Danica z Valenciennes za nieco ponad milion euro. Zespół ze Stade Gerland już w sierpniu rozpocznie europejską kampanię w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Niepewny udział w fazie grupowej z pewnością ma istotny wpływ na aktywność, a właściwie jej brak, na transferowym rynku. Obecnym priorytetem prezesa Aulasa, jest sprzedaż Bafetimbi Gomisa, który nie znajduje się już w planach trenera Remiego Garde’a i tak jak Dejan Lovren najprawdopodobniej zasili klub angielskiej Premier League. Pomimo ciągłych spekulacji i wielu plotek, klubu nie opuści z kolei Lisandro Lopez. Prezes Lyonu postanowił uspokoić kibiców na przedsezonowym spotkaniu z prasą. Lisandro zostanie, wszyscy w klubie podzielają to zdanie – zadeklarował Jean-Michel Aulas.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.