Kluby PKO Ekstraklasy – Legia Warszawa i Stal Mielec wciąż dokonują działań na rynku transferowym. Drużyna ze stolicy Polski ogłosiła dzisiaj rozstanie z Lirimem Kastratim, a Stal podpisanie nowej kontraktu z Marcinem Flisem.
Kastrati obwieszczony kiedyś przez właściciela Legii – Dariusza Mioduskiego „najszybszym skrzydłowym w Europie” opuszcza stołeczny klub po zaledwie rocznej grze w Polsce. Zawodnik z Kosowa trafił do Warszawy rok temu za około milion euro z Dinama Zagrzeb. Nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei i bardzo często rozczarowywał swoją grą sztab szkoleniowy i kibiców Legii.
Skrzydłowy teraz definitywnie opuszcza Legię i przechodzi do węgierskiego MOL Fehervar. Kastrati związał się z nowym klubem 3-letnią umową. W stołecznym klubie udało się pozbyć piłkarza z listy płac, co dla Legii może być bardzo ważną wiadomością. Niedawno Kastratim interesowała się też Lechia Gdańsk, ale na przeszkodzie stanęły kwestie finansowe.
Z kolei dobrą wiadomość w poniedziałek ogłosiła swoim kibicom Stal Mielec. Umowę z mieleckim klubem przedłużył stoper – Marcin Flis, który podpisał roczny kontrakt z możliwością jego przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Tym samym Flis wraca do treningów z drużyną i wciąż będzie grał z numerem „4” na koszulce.
Flisem niedawno interesował się innym ekstraklasowy zespół – Korona Kielce, która szukała stopera do swojego zespołu, ale finalnie Flis zdecydował się na pozostanie w Mielcu. Dotychczas 28-letni zawodnik rozegrał 71 spotkań w PKO Ekstraklasie, w których zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.