– Nie jest łatwo cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu. Polonia była od nas dużo lepsza – przyznał trener Arki Gdynia Frantisek Straka po porażce w stolicy z Polonią 0:4.
Przed tygodniem czeski trener na konferencjach udzielający wypowiedzi po angielsku był bohaterem. Niedawno przejął zespół po Dariuszu Pasiece i aż 3:0 ograł głównego rywala w walce o uratowanie się przed degradacją, czyli Cracovię. Zadał tym samym kłam twierdzeniom, że piłkarze Arki strzelają mało bramek. W następnym tygodniu zadał z kolei kłam temu, że mało tracą. Cztery piłki w ich siatce nie znalazły się dawno.
– Musimy to zaakceptować. Popełniliśmy za dużo prostych błędów. Jestem bardzo rozczarowany, ale taki jest futbol. Teraz pozostało nam patrzeć na kolejny mecz. Dziś nic nie mogliśmy zrobić. Polonia była znacznie lepiej od nas dysponowana – mówił Straka po meczu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.