Trener Arki o rundzie wiosennej. „Niepokój może nam towarzyszyć długo”
Arka Gdynia udała się we wtorek na zgrupowanie do Turcji. Przed wylotem do Lary, Dawid Szwarga podzielił się przemyśleniami na temat rundy jesiennej i oczekiwaniami przed rundą wiosenną.
Arka Gdynia, po pięciu latach przerwy, wróciła do PKO BP Ekstraklasy. Występy po pół dekady przerwy można różnie interpretować. Z jednej strony, żółto-niebiescy po 18. kolejkach zajmują 12. miejsce w tabeli ligi polskiej. Z drugiej, nie wygrali żadnego spotkania na wyjeździe, a nad strefą spadkową mają zaledwie „oczko” przewagi.
– Niepokój może towarzyszyć nam dość długo, bo tabela jest płaska. Na tyle, że dwie czy trzy wygrane z rzędu – czego w poprzedniej rundzie nie zrobiliśmy – mogą nie wystarczyć, żeby oddalić się od strefy spadkowej. Nie powiem, że runda jesienna była udana, bo wysokie porażki czy bilans wyjazdowy, są na to za słabe. Wiemy, że kilka meczów zagraliśmy na wysokim poziomie – przyznał trener Dawid Szwarga w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.
37-letni szkoleniowiec doskonale jednak wie, co musi poprawić jego zespół, aby wyniki były lepsze niż jesienią. – Musimy uzyskać powtarzalność w rundzie rewanżowej i wtedy będziemy w stanie wygrywać seryjnie, a nie tylko incydentalnie – podkreśla.
Dodaje również: – Ważna będzie stabilność emocjonalna, konsekwencja w pracy i sumienna codzienność bez względu na rezultaty. Jako zespół to my musimy zarządzać emocjami, a nie pozwalać, żeby emocje, których nie zabraknie w rundzie rewanżowej kontrolowały nas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.