Trener Augsburga nie chce, aby Lewandowski bił rekord
Już jutro Robert Lewandowski może wpisać się platynowymi literami w historii Bundesligi i zrzucić z piedestału Gerda Muellera. Trener Markus Weinzierl w nietypowy sposób zareagował na możliwe osiągniecie napastnika Bayernu Monachium
Już jutro Robert Lewandowski może być samodzielnym rekordzistą (fot. Reuters)
W Niemczech nie ma innego tematu niż pobicie rekordu Gerda Muellera przez Roberta Lewandowskiego. Polski zawodnik wyrównał już osiągnięcie legendarnego Niemca i w trakcie jednego sezonu osiągnął niebotyczną liczbę 40 goli. Do końca sezonu pozostał jeden mecz i jeśli kapitan polskiej kadry trafi do siatki, rekord będzie tylko jego.
Augsburg jest jedną z ulubionych ofiar Lewego i zawodnik wielokrotnie strzelał gole bawarskiej drużynie. Trener drużyny – Markus Weinzierl – podkreślił, że nie pozwoli, aby Lewy pobił rekord w meczu przeciwko jego piłkarzom. Gerd Mueller był idolem szkoleniowca i ten ma w zanadrzu imponujące posunięcie taktyczne…
– Musimy zrobić wszystko, by uratować rekord Gerda Müllera. W młodości był moim idolem i dołożę wszelkich starań, by Lewandowski nie strzelił gola. Rozważam wpuszczenie piłkarza, który będzie za nim biegał po całym boisku. – powiedział Weinzierl w trakcie konferencji przed meczem jego ekipy z Bayernem Monachium.
Nie wydaje się, aby Weinzierl miał w kadrze zawodnika, który dotrzymałby kroku polskiej „machinie” i przeszkodził jej w strzeleniu gola. Robert w tym sezonie pokazał już, że niemożliwe nie istnieje i wielce prawdopodobne, że jutrzejsza data zapisze się w historii polskiego sportu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.