Do niecodziennej sytuacji doszło podczas środowego meczu Fiorentiny z Novarą. Trener zespołu Artura Boruca uderzył w trakcie meczu swojego podopiecznego, za co tuż po meczu został zwolniony przez właściciela klubu.
Do incydentu z udziałem trenera Delio Rossiego oraz piłkarza Adema Ljajicia doszło w 32. minucie meczu z Novarą. Szkoleniowiec już wtedy zdecydował się na ściągnięcie piłkarza z placu gry. Ljajic przechodząc obok trenera rzucił w jego stronę kilka sarkastycznych uwag. Rossi nie wytrzymał i rzucił się na podopiecznego. Zanim został odciągnięty przez swoich asystentów, zdążył zadać kilka ciosów.
Prezes klubu od razu po meczu zwolnił Rossiego ze stanowiska trenera. Mecz zakończył się remisem 2:2, Boruc w bramce ekipy z Florencji spędził 90 minut.