Występ przeciwko Pogoni będzie dla Łukasza Skorupskiego 40. meczem w ekstraklasie. Prawie 22-letni bramkarz od zeszłego sezonu jest podstawowym bramkarzem Górnika Zabrze.
Dwa sezony temu 20-letni wtedy bramkarz był przez pół roku na wypożyczeniu w Ruchu Radzionków. Przez kilka miesięcy bramkarz rozegrał 14 meczów w I lidze. Zaliczył m.in. 90 minut w spotkaniu w Szczecinie, w którym Pogoń bezbramkowo zremisowała z Ruchem. W tym czasie prowadził go obecny trener bramkarzy Portowców Grzegorz Żmija. – Był to zalążek na dobrego bramkarza już przed swoim przyjściem do Ruchu Radzionków – ocenia młodego bramkarza Żmija. – Tam miałem przyjemność z nim pracować. Już wtedy widać było, że w najbliższym czasie będzie to bramkarz dużej klasy.
Młodemu bramkarzowi potrzebne było przede wszystkim ogarnie. 14 spotkań na poziomie zaplecza ekstraklasy dało Skorupskiemu pewność siebie, ale także niezbędne doświadczenie. Wrócił do Zabrza i… zabrał konkurentowi miejsce między słupkami. Z każdą kolejką prezentował się coraz lepiej. – Nabierał swojej wartości głównie przez bronienie. Przecież głównie po to przyszedł wcześniej do Radzionkowa. Spisał się znakomicie i są tego efekty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.