Legia Warszawa jest bardzo blisko awansu do IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów, ale trener Celtiku Glasgow wciąż wierzy w szczęśliwy finał dla swojej drużyny. – Jeśli uda nam się wygrać i odwrócić losy tego dwumeczu, to będzie piękny wieczór w Edynburgu. Może nawet najpiękniejszy wieczór w moim życiu. Marzymy o tym, zdając sobie sprawę, że aby to marzenie spełnić, musimy zagrać dużo lepiej niż w Warszawie – powiedział Ronny Deila.
– To ważne, żeby nie dokonywać przed jutrzejszym meczem zbyt wielu zmian. Nasza gra musi być jednak lepsza. Głównym zadaniem, jakie teraz przed nami stoi, jest poprawienie szczególnie dwóch elementów gry w stosunku do pierwszego meczu z Legią. Po pierwsze, musimy być lepsi w obronie, a po drugie, nie możemy tracić piłki w niebezpiecznych miejscach boiska. Ważna będzie też cierpliwość, bo wszystko zaczyna się od skutecznej defensywy. Jeśli uda nam się to wszystko zrealizować, to na pewno stworzymy wiele sytuacji pod bramką rywala. Celtic wie, jak strzelać gole. Nie raz drużyna zdobywała po trzy i więcej bramek na mecz – wyjaśnił trener Celtiku.
– W życiu zdarzają się ciężkie chwile, takie, jaką dla nas była zeszła środa. Sprawiają one, że zastanawiasz się, co poszło źle. Musisz wtedy skorzystać ze swojego doświadczenia, żeby spróbować to poprawić. Czwartek po meczu był bardzo ciężkim dniem… Ale przeżyłem już takich wiele podczas mojej kariery – dodał Deila.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.