Trener Cracovii narzeka na podopiecznych. „Nie możemy wybierać momentów”
Cracovia sensacyjnie przegrała z Arką Gdynia w meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku, pretensje do swoich graczy miał trener Pasów, Luka Elsner.
Pasy od 12. minuty przegrywały w Gdyni 0:1. Później, przez całe spotkanie dążyły do wyrównania, co udało im się dopiero w 78. minucie (trafienie Otara Kakabadze). Chwilę później jednak gdynianie zdobyli kolejną bramkę, tym razem już na wagę zwycięstwa.
To druga porażka Cracovii pod rządami Luka Elsnera. Słoweniec po meczu miał duże zastrzeżenia do gry swoich podopiecznych. – Wracamy z porażką. Pod kątem piłkarskim nie zasłużyliśmy być może na nią, ale pod kątem nastawienia, braku charakteru zdecydowanie tak. Przepraszamy kibiców, że musieli jechać tak daleko i nie daliśmy im zwycięstwa. Teraz będzie przerwa na reprezentację, a to dobry moment dla nas, na odnalezienie Cracovii z charakterem, a także po to, by poprawić mentalność tego zespołu – powiedział.
I właśnie mentalność, zdaniem Elsnera była główną przyczyną niespodziewanej porażki jego drużyny. – Nie taki był plan na mecz, nie może być taki, że I połowę gramy z brakiem charakteru… Pokazaliśmy go w II, ale popełnialiśmy proste błędy. Nie możemy sobie wybierać momentów, kiedy jesteśmy charakterni, bo będziemy przegrywać – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.