Szkoleniowiec Floty Świnoujście Dominik Nowak w bieżącym sezonie nie może narzekać na brak emocji. Jego podopieczni przewodzą w stawce pierwszoligowych drużyn, a w minioną środę awansowali do ćwierćfinałów Pucharu Polski, eliminując dopiero w rzutach karnych ekipę Cracovii.
– Nie ukrywam, nie tylko mnie pucharowe starcie z Pasami, kosztowało dużo zdrowia, a lepszej dramaturgii środowego meczu nie wymyśliłby zapewne wielki Alfred Hitchcock – mówi trener Dominik Nowak. – Obie drużyny pokazały się z jak najlepszej strony, żaden z piłkarzy na boisku nie odstawiał nogi, grano szybko i ambitnie. Nerwów było co niemiara, ale powiem szczerze – to już dla nas historia, teraz skupiamy się już wyłącznie na wyjazdowym meczu ligowym z Łódzkim KS.
Trener Floty ucieszył się z kolejnej wygranej podkreślając, że nie tylko psychicznie podbudowuje ona piłkarzy z wyspy Uznam, ale zminimalizuje fizyczne zmęczenie przed sobotnim meczem na obiekcie przy Alei Unii. W kadrze zespołu lidera jest kilku weteranów, ale i młodszych piłkarzy, którzy w przeszłości reprezentowali ekstraklasowe kluby, między innymi Sebastian Olszar, Grzegorz Kasprzik, Piotr Kieruzal, jak również Ensar Arifović i Ivan Udarević.
– Do grona doświadczonych zawodników dodałbym Marka Niewiada, który w świnoujskim zespole jest od ponad dziesięciu sezonów – kontynuuje trener. – Wszyscy pomagają i wywierają wpływ na młodszych kolegów, którzy chcąc nie chcąc muszą dostosowywać się do ich wysokiego poziomu gry. Nie lubię wyróżniać poszczególnych piłkarzy, bo dla mnie zawsze liczy się tylko zespół. Najważniejsze, że Flota ma coraz bardziej wyrazisty, własny styl gry i cieszę się, że moi zawodnicy konsekwentnie realizują założenia taktyczne, które ustalamy przed każdym meczem.
Trener Nowak uśmiecha się, gdy przytaczamy przysłowie o łapaniu dwóch srok za ogon. Ulubieńcy Świnoujścia swoją postawą rozbudzają apetyty kibiców Floty, ale do końcowego sukcesu droga pozostaje nadal daleka.
– Po to pracuję, żeby zespół wygrywał, tym bardziej, że nie lubię przegrywać nawet w sparingowych meczach – broni się Nowak. – Nie lubię kalkulować i uważam, że zawsze trzeba dawać z siebie sto procent, bo to jeszcze bardziej mobilizuje zespół. Nikt nie odpoczywa, nikt nikogo nie oszczędzamy, grają ci, którzy na dany moment czują się najlepiej. Flota jest liderem, jest również w ćwierćfinale Polski, ale nie ma czasu na euforię, teraz jest czas tylko na pracę.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.