W sobotę rywalem GKS-u będzie Legia Warszawa. Szkoleniowiec bełchatowskiej drużyny – Kamil Kiereś – zapowiada walkę o pełną pulę.
– Przed sobotnim spotkaniem mamy problemy kadrowe. W meczu z Legią nie będę mógł wystawić kontuzjowanych Damiana Zboźnia, Dawida Nowaka i Kamila Kosowskiego. Pozostali piłkarze są do mojej dyspozycji. Narzekający na urazy pełnią ważną rolę w drużynie, ale ich nieobecność nie może wpłynąć na jakość naszej gry. Mamy zmienników i liczę, że w takim meczu potwierdzą swoją wartość – mówi Kiereś.
– Patrząc na ostatnie rezultaty można stwierdzić, że GKS lubi grać przeciwko Legii. W poprzednim sezonie drużyna z Bełchatowa dwukrotnie ograła zespół z Warszawy, ale tamte rezultaty przeszły już do historii. Nie możemy żyć przeszłością, tylko skupiamy się na najbliższym wyzwaniu – dodaje.
– Legia i GKS zagrają w sobotę o zwycięstwo. Zrobimy wszystko, aby przed własną publicznością zainkasować trzy punkty. Nie wystartowaliśmy najlepiej, dlatego musimy gonić uciekających rywali.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.