Trener Korony szanuje punkt w Poznaniu, choć nie brakuje niedosytu. „Tego nam zabrakło”
Na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Zieliński stwierdził, że trzeba doceniać punkt zdobyty na terenie mistrza Polski. Korona po walce i prowadzeniu ostatecznie zremisowała z Lechem.
Na zakończenie sobotnich zmagań w PKO BP Ekstraklasie, Kolejorz podejmował na własnym stadionie natchnioną wysoką wygraną z Radomiakiem Koronę Kielce. Wiedząc, że Lech będzie miał w nogach rewanżowe starcie z Crveną Zvezda, goście chcieli pokusić się w Poznaniu o kolejne trzy punkty.
Faktycznie przez większość czasu spotkania na Enea Stadionie, można było mieć wrażenie, że Korona wyciśnie z tego meczu maksa. Jednak dowieźć zwycięstwa się nie udało, za sprawą premierowej bramki w Ekstraklasie Luisa Palmy. Lekkiego poczucia niedosytu na konferencji nie ukrywał trener gości – Jacek Zieliński.
– Po takim meczu mamy powody do optymizmu. Punkt na terenie mistrza zawsze dobrze smakuje. Natomiast odczuwam niedosyt, bo zabrakło naprawdę niewiele, aby wyjeżdżać z Poznania z kompletem punktów. Brakło w odpowiednim momencie wykończenia, więcej jakości. Na początku meczu był mały bałagan, ale unormowaliśmy to i idziemy dalej – mówił trener Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.