Przegrał baraże o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy i pożegnał się z klubem. Ireneusz Kościelniak, bo o nim mowa, nie jest już szkoleniowcem Miedzi Legnica.
46-latek objął stery Miedzi 22 czerwca, zastępując na stanowisku zwolnionego Dominika Nowaka. Prowadzony przez niego zespół zdołał zająć w tabeli Fortuna 1. Ligi miejsce premiowane awansem do fazy barażowej, jednak było to wszystko na co zawodnicy Kościelniaka mogli sobie pozwolić.
W półfinale Miedź przegrała z Radomiakiem Radom (1:3) i w Legnicy marzenia o powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej musieli odłożyć przynajmniej o rok.
Następstwem tej porażki była decyzja władz klubu o tym, by nie przedłużać wygasającego wraz z końcem lipca kontraktu trenera i rozpocząć poszukiwania jego następcy, który już za kilka tygodni poprowadzi zespół w nowym sezonie.
– Dziękuję za współpracę i dużo pozytywnych, sportowych emocji. Chcę szczególnie podziękować osobom, z którymi współpracowałem w klubie, wszystkim zawodnikom oraz kibicom Miedzi. Hej Miedź! – powiedział trener na pożegnanie.
Wygasający z końcem lipca kontrakt trenera Ireneusza Kościelniaka z Miedzią nie zostanie przedłużony.
Trenerze, dziękujemy za pracę dla Miedzi i życzymy powodzenia w dalszej karierze! Trzymamy kciuki za pana dalszy rozwój!
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.