W Lechu oczekiwanie na transfery. John van den Brom zabrał głos w sprawie letnich wzmocnień Kolejorza.
Lech jako ostatni klub w Ekstraklasie rozpoczął przygotowania do nowego sezonu 2023/24. Dodatkowo Kolejorz nie dokonał jeszcze ani jednego transferu przychodzącego w letnim okienku. A czas ucieka. Wśród poznańskich kibiców rosną coraz większe oczekiwania na wzmocnienie składu.
– „Wiemy, że musimy zastąpić Michała Skórasia i Pedro Rebocho. Trwają poszukiwania ich następców, na razie nie ma z nami nowych zawodników. Wydaje mi się, że dla mediów to większy problem niż dla nas, bo Wy nie macie o czym pisać. Dla mnie liczy się jakość nowych piłkarzy, to musi być wartość dodana dla naszego zespołu. Mamy wiele spotkań z prezesami, z działem skautingu. Cały czas oglądamy, dyskutujemy, chcemy wybrać najlepszych piłkarzy z najlepszą jakością. Czasem na jakość trzeba poczekać. Jestem w piłce długo i mogę Was zapewnić, że nowi zawodnicy przyjdą i będą to gracze z odpowiednią jakością” – powiedział John van den Brom.
Trener Kolejorza wskazał także, piłkarzy o jakim profilu szukają przy Bułgarskiej. – „Szukamy lewego obrońcy i skrzydłowego. Musimy wzmocnić te dwie pozycje” – zaznaczył Holender.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.