– Po dwóch dniach wolnego chłopaki złapali trochę świeżości. Trzeba jednak przyznać, że Bogdanka okazała się mniej wymagającym rywalem niż nasi pierwsi sparingpartnerzy – powiedział po sparingu z Bogdanką trener Legii, Jan Urban.
– Mieliśmy zdecydowaną przewagę i przeprowadziliśmy wiele akcji. Widać było, że skład z drugiej części spotkania był zestawiony nieco eksperymentalnie, ponieważ nasze akcje nie były już tak płynne. Oczywiście nie spodziewałem się tak dobrej gry, chociaż młodzież starała się i wygrała swoją połowę 2:0. Z drugiej strony na tym etapie przygotowań zależy nam, aby każdy rozegrał jak najwięcej minut na boisku. Dzisiaj mieliśmy normalne warunki do gry, bo jeszcze wczoraj na boisku zalegała woda – wyjaśnił Jan Urban.
Urban wyjaśnił, dlaczego ustawił Bereszyńskiego na prawej obronie. – To nie jest dla niego niespodzianką. Trenerzy często mu o tym mówili, a w sparingach Warty Poznań zagrał właśnie na tej pozycji. Jest szybki, wytrzymały i nieźle spisuje się w pojedynkach z rywalami. Na pewno lepiej czuje się na boku niż w ataku. Będziemy sprawdzali go w różnych sektorach boiska i przekonamy się, gdzie czuje się najlepiej. Jego transfer jest inwestycją w przyszłość. On może wiele osiągnąć i dlatego trafił do Legii. On nas, ale przede wszystkim od niego zależy, czy będzie się rozwijał – zaznaczył szkoleniowiec Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.