Trener Rakowa nie rozpacza z braku mistrzostwa. „To pokazuje naszą drogę”
Raków Częstochowa w ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonał Widzew Łódź 2:1. Wygrana nie wystarczyła do zdobycia mistrzostwa Polski, ale Marek Papszun i tak był zadowolony z sezonu w wykonaniu jego podopiecznych.
Marek Papszun podkreślił przede wszystkim, jak ciężkie rozgrywki są za jego zespołem. – To był wymagający sezon dla nas. Po tendencji wzrostowej w ostatnich latach, przyszedł gorszy sezon i najważniejsze było, aby szybko się pozbierać i walczyć, żeby z tej czołówki nie wypaść – przyznał na wstępie.
Przypomniał również nastroje, jakie zastał w Częstochowie po powrocie po rocznej nieobecności. – Celem przed sezonem było, aby wrócić do europejskich pucharów. Dzisiaj jest jednak lekki niedosyt, bo nie udało się zdobyć mistrzostwa Polski. To pokazuje też jaką konsekwentną i systematyczną pracę wykonaliśmy – dodał.
Papszun zwrócił również uwagę na proges, jaki zanotował jego zespół. – Mieliśmy średnią punktu powyżej dwóch punktów na mecz i tylko pięcioma porażkami w 34 spotkaniach. To wspaniały wynik, który nie dał jednak mistrzostwa, ale ja jestem zadowolony z pracy mojej drużyny – zakończył z satysfakcją.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.