W piątek Wisła Płock zwyciężyła na wyjeździe 3:1 Wisłę Kraków w 31. kolejce Betclic 1. Ligi. Trener zespołu gości, Mariusz Misiura, rozpoczął konferencję prasową od poruszenia kwestii, która nie dotyczyła futbolu.
– Mam nadzieję, że nie będziecie mieli Państwo nic przeciwko, jak pozwolę sobie rozpocząć od pewnego zdarzenia, do którego doszło w czwartek, w trakcie naszej drogi do Krakowa. Nie jest to w ogóle związane z piłką nożną – mówił Mariusz Misiura.
– Moja żona pochodzi z Kenii. Mamy dwuletnie dziecko. W czwartek, w czasie zwykłego spaceru, moja żona w jakiś sposób została zaatakowana słownie – całe szczęście, że nie czynami. Towarzyszyły mi bardzo duże emocje. Jak w piątek śpiewaliśmy hymn i myślałem o naszym kraju, to nie pozwólmy, byśmy my, jeśli chodzi o środowisko piłkarskie, się podzielili. Potrafmy ze sobą rywalizować, a na końcu uściśnijmy sobie dłonie. Proszę i apeluję, byśmy szanowali nasz piękny kraj i to, jakimi świetnymi ludźmi jesteśmy – dodał trener Wisły Płock, który potem przeszedł do kwestii meczowych.
Chwilę później szkoleniowiec został dopytany o wspomnianą sytuację. – To zdarzyło się w Płocku. W momencie, kiedy jechaliśmy autokarem do Krakowa, dwójka czy trójka młodzieży w wieku 10 – 16 lat zaczęła bardzo brzydko mówić do mojej żony, używając słów rasistowskich. Zaczęli ją śledzić, zajeżdżać drogę. Całe szczęście, że nie doszło do niczego poważniejszego – tłumaczył.
– To dla mnie bardzo smutne. Spędziłem 12 lat za granicą, pracowałem w Chinach, Hiszpanii i Niemczech, i nigdy nie doświadczyłem tam ataku rasizmu. Uważam, że jesteśmy pięknym krajem. W piątek czułem w jakiś sposób nienawiść w trakcie meczu, ale po jego zakończeniu kilka osób potrafiło podejść, przybić piątkę. Myślę, że tak powinniśmy rywalizować, tworzyć nasze społeczeństwo – opowiadał Misiura. (MZ)
Źródło: Wisła Kraków (YouTube)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Karol
4 maja, 2025 09:35
Przez pseudo uchodźców i cały ten syf to wcale się nie dziwie będzie tylko tego więcej.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.
Przez pseudo uchodźców i cały ten syf to wcale się nie dziwie będzie tylko tego więcej.