Trener zespołu z 1. Ligi: Będziemy chcieli zrezygnować ze słabszych ogniw
W sobotę, 6 grudnia (godz. 16:30), Odra zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica w ostatnim meczu w 2025 roku (19. kolejka 1. Ligi). Trener zespołu z Opola, Jarosław Skrobacz, został spytany na konferencji prasowej, czy zimą szykują się zmiany w szatni.
– Zmiany na pewno będą. Zimowe okienka zawsze są trudniejsze. Latem zrobiliśmy rewolucję w składzie. Poprzednia zima? Zainteresowanie, by utrzymać ligowy byt – wtedy pojawiło się mnóstwo kontuzji, nie było możliwości wymian – mówił Jarosław Skrobacz.
– Jeśli chodzi o nadchodzące okno, to będziemy chcieli zrezygnować ze słabszych ogniw. Być może uda się kogoś wypożyczyć do innego klubu, by chłopcy się ogrywali – dodał trener Odry.
– Potrzebujemy wzmocnić rywalizację na niektórych pozycjach. Już się na tym skupiamy. Zimowy okres będzie temu służył – kontynuował.
– Przed startem rundy wydawało nam się, że nasz skład jest bardzo fajnie zbilansowany. Różne czynniki spowodowały, że w końcówce mamy troszeczkę problemów z rywalizacją w ofensywie. Będziemy szukać napastnika. Spoglądamy też na pozycje nr 8, 10 – mam na myśli zawodnika bardziej rozbieganego, z szybszym przejściem do ataku, z większą dynamiką – opowiadał Skrobacz.
– Budujemy młodzieżowców. Fajnie, że udaje się wprowadzać tych chłopców, tylko cały czas powtarzam, że oni nie są ograni, nigdy nie występowali w seniorach – tłumaczył szkoleniowiec.
– Musimy troszkę zmienić nasz model. Naprawdę staramy się pomóc naszym młodym zawodnikom, ale na boisko powinni wychodzić ci, którzy są w najlepszej formie. Ta runda świadczy o tym, że pomagamy, że Skrobacz się nie odciął. Jestem przekonany, że przy innym układzie trenerskim, ci chłopcy by tu nie zadebiutowali. Byłem pierwszą osobą, która mówiła: zostawmy, dajmy szansę, bo jeśli ściągniemy innych z zewnątrz, to odsuniemy naszych i oni nawet nie zobaczą, czy się nadają. Na razie to sprawdzamy, a reszta to już ich sprawa – wyjaśniał.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.