Trener zwolniony w PKO BP Ekstraklasa? Posada wisi na włosku!
Dotkliwa porażka Motoru Lublin sprawia, że posada Mateusza Stolarskiego w zasadzie wisi na włosku. Nie można wykluczyć tego, że w najbliższym czasie dojdzie do zmiany szkoleniowca.
Jeszcze przed meczem Motoru Lublin z GKS Katowice w mediach pojawiły się doniesienia dotyczące przyszłości Mateusza Stolarski. Dziennikarz Przemysław Michalak informował przed meczem z GKS Katowice, że spotkanie może mieć kluczowe znaczenie dla dalszej pracy szkoleniowca w Lublinie. Już wcześniej 32-latek był łączony z możliwym zwolnieniem, jednak wówczas do zmian w klubie nie doszło. Teraz jednak wydaje się, że sytuacja trenera jest znacznie bardziej napięta, a jego pozycja – bardzo poważnie zagrożona.
Pojawiały się również głosy, że sam Stolarski miał otrzymać swoiste ultimatum, według którego dwa najbliższe mecze zadecydują o jego przyszłości w Motorze. Dotkliwa porażka 2:5 z GKS Katowice sprawia, że szkoleniowiec może już nie dostać okazji do rehabilitacji w kolejnym spotkaniu przeciwko Widzewowi Łódź.
Trener z Krakowa objął Motor w marcu 2024 roku, zastępując Goncalo Feio. Od tamtej pory poprowadził drużynę w 59 meczach, z których 22 zakończyły się zwycięstwem. W ubiegłym sezonie PKO BP Ekstraklasy Motor pod jego wodzą uplasował się na 7. miejscu w tabeli — wyniku, który wówczas uznano za solidny fundament do dalszego rozwoju zespołu. Dziś jednak przyszłość tego projektu stoi pod dużym znakiem zapytania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.