Trenerskie rewolucje na szczytach Liga Nos. Zmiany, zmiany, zmiany
Prawdziwa lawina trenerskich zmian przetoczyła się w ostatnich tygodniach przez czołowe portugalskie klub. Spośród szkoleniowców sześciu najlepszych zespołów minionego sezonu tylko Julen Lopetegui z FC Porto pozostał na stanowisku. Najgłośniejszym echem odbiła się przeprowadzka Jorge Jesusa z Benfiki do Sportingu.
Jorge Jesus zamienił Benfikę na Sporting (foto: Ł.Skwiot)
Odejście do lokalnego rywala trenera, który w poprzednich dwóch sezonach doprowadził Orły do mistrzostwa, pociągnęło za sobą kolejne roszady. Zwolnioną przez niego posadę zajął Rui Vitoria, przy okazji jednak osierocił Vitorię Guimaraes. Nowych opiekunów będą także miały Braga oraz Belenenses. Najkrótszym możliwym streszczeniem tej sytuacji są słowa z kultowej komedii Stanisława Barei „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, czyli: „Zmiany, zmiany, zmiany”.
(…)
Jorge Jesus przychodził do Benfiki jako już doświadczony szkoleniowiec, solidny, ale bez wielkich sukcesów. W klubie ze Stadionu Światła pokazał się jednak z bardzo dobrej strony. Trzy tytuły mistrzowskie, dwa finały Ligi Europy – to te najbardziej prestiżowe osiągnięcia. Zresztą już sam fakt, że prowadził Orły przez sześć lat jest dużym wyczynem, w ciągu wcześniejszych 15 lat zespół miał bowiem aż 20 trenerów.
Spekulowano, że JJ wybierze ofertę z którejś z bogatszych lig. – Menedżer Jorge Mendes przedstawił mi cztery propozycje z Włoch. Gdybym chciał objąłbym Milan, Inter, Romę albo Napoli – wyjawił niedawno w wywiadzie Jesus. Ale jego przejście na Estadio Jose Alvalade wywołało w Portugalii wielkie poruszenie. Niektóre media nazwały ten ruch wzorem terminologii szachowej „szach i mat”. – Nikt nie wierzył, że on może trafić do Sportingu. Jeszcze kilka dni przed potwierdzeniem tego faktu, dyrektor sportowy Benfiki śmiał się z takich spekulacji w programie telewizyjnym – przypomina dziennikarz Mario Silva.
Sporting pod rządami prezydenta Bruno de Carvalho stopniowo wychodzi na finansową prostą. Lwy będą wypłacały Jesusowi rekordową jak na portugalskie warunki pensję – 6 milionów euro za sezon. W jej sfinansowaniu pomóc mają zagraniczni inwestorzy. Sam trener zapewnia jednak, że podczas rozmów na temat przyjścia do nowego klubu praktycznie nie poruszał kwestii finansowych.
Leszek BARTNICKI
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.