Od poniedziałku do 7 stycznia piłkarze Wisły Kraków mają wolne. Nie oznacza to jednak, że w czasie, kiedy nie będą pojawiali się w klubie, nie będą również trenowali. Na prawdziwy odpoczynek każdy z zawodników ma tydzień, potem muszą realizować przygotowany dla nich plan treningowy przygotowany przez sztab szkoleniowy Białej Gwiazdy – informuje „wisla.krakow.pl”. Kulawik straci robotę jeszcze przed świętami? – KLIKNIJ!
– Zawodnicy muszą aktywnie wypocząć. Maja przygotowanych dziewięć jednostek treningowych, przygotowanych na te cztery tygodnie przerwy. Pierwszy tydzień mają całkowicie wolny, a potem przez trzy tygodnie trenują po trzy razy w tygodniu. Mają kilka jednostek biegowych i kilka na siłowni. Mają one charakter podtrzymujący, a więc ich celem jest utrzymanie możliwości w zakresie wytrzymałości i siły zawodników – opowiada Maciej Musiał, asystent trenera Kulawika.
Każdy z piłkarzy tradycyjnie już dostał ostatniego dnia pobytu w klubie rozpiskę z indywidualnie przygotowanym dla niego planem. – Generalnie zawodnicy będą roili to samo, ale na różnych obciążeniach. Każdy ma zindywidualizowane obciążenia według swoich możliwości – wyjaśnił trener Musiał.
Po powrocie do klubu sztab szkoleniowy dokładnie sprawdzi, czy piłkarze sumiennie wykonywali wyznaczone im zajęcia. Każdy z zawodników dostał bowiem sprzęt monitorujący obciążenie, z którego po powrocie do Krakowa odczytane zostaną dane dotyczące tego, jak pracowali piłkarze – czytamy na stronie internetowej „Białej Gwiazdy”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.